W tarapatach znaleźli się inwestorzy, którzy przez cały wczorajszy dzień utrzymywali długie pozycje w kontraktach terminowych na indeks WIG20. Kurs tych instrumentów zleciał dokładnie o 180 pkt (5,9 proc.). Każdy kupiony przed poniedziałkową sesją i trzymany do dziś kontrakt przyniósł zatem 1800 zł straty. Jest to kwota bardzo duża, biorąc pod uwagę, iż właściwy depozyt zabezpieczający wczoraj rano wynosił 1455 zł (wstępny - 2036 zł). Powody do radości mają natomiast niedźwiedzie. Ci, którzy trafnie przewidzieli szczyt notowań i od półtora tygodnia trzymają krótkie pozycje, na każdym kontrakcie zarobili już około 4,5 tys. zł (235 proc.).
Przed dzisiejszą sesją zdecydowana większość posiadaczy długich pozycji dostała margin call?a - wezwanie z domu maklerskiego do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego. Ten nieprzyjemny obowiązek ominął tylko tych optymistów, którzy długie pozycje otwierali pod koniec poniedziałkowej sesji (ominęli większą część przeceny). Humory bykom psuje dodatkowo fakt, iż duża zmienność notowań podczas wczorajszej sesji wymusiła na Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych podniesienie poziomów zabezpieczeń. I tak depozyt właściwy dla kontraktów na WIG20 podskoczył z 4,8 do 6,2 proc. (wstępny z 6,7 do 8,7 proc.). Dla inwestorów, których rachunki zabezpieczające wyzerowały się, oznacza to konieczność wpłacenia 2475 zł (gdyby nie zmiana, byłoby to 1916 zł).
Poziomy depozytów zabezpieczających zostały też podniesione w przypadku kontraktów na indeksy TechWIG (właściwy z 3,8 do 5,6 proc.; wstępny z 5,3 do 7,8 proc.) i MIDWIG (odpowiednio z 4,2 do 7,4 proc.; z 5,9 do 10,4 proc.) oraz na akcje Telekomunikacji (wstępny z 5,8 do 9 proc.; właściwy z 8,1 do 12,6 proc.). Pochodne na kurs TPSA spadły wczoraj aż o 8,5 proc. Każda długa pozycja to 900 zł straty, co dla wielu inwestorów oznacza debet na rachunku nawet w wysokości połowy wcześniejszej inwestycji.
Gwałtowny wzrost zmienności podczas wczorajszej sesji nie mógł się odbyć bez istotnego wzrostu aktywności inwestorów. Wolumen na rynku kontraktów terminowych przekroczył 45 tys. sztuk, co dało szósty wynik w historii. Rekord z 6 października 2005 r. wynosi 54,88 tys. instrumentów. Wartość obrotów kontraktami na indeks WIG20 wyniosła 2,55 mld zł, o 0,8 mld zł więcej niż wartość obrotów akcjami z tego indeksu.
Ożywił siź także rynek opcji indeksowych. Wolumen na poziomie 3,81 tys. sztuk to drugi wynik w historii, po rekordzie z 14 października 2005 r. (4883 opcje). Z tego 2844 sztuki to opcje sprzedaży, a tylko 966 - opcje kupna. Kurs najpłynniejszej wczoraj serii sprzedaży (czerwcowej z kursem wykonania 2400 pkt. - OW20R6240) zwiększył się o 230 proc. (z 0,3 do 0,99 pkt).