Dzisiaj Senat rozpatrzy projekt nowelizacji ustawy o Funduszu poręczeń unijnych. Dzięki niemu banki komercyjne, które podpisały umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, mogą udzielać poręczeń pod inwestycje. Projekty te muszą być częściowo finansowane ze środków Unii Europejskiej. W trakcie prawie dwuletniej praktyki udzielania gwarancji okazało się jednak, że nie są one popularne wśród firm i samorządów lokalnych. Również banki zgłosiły wnioski, dotyczące zmian, które są potrzebne, aby FPU lepiej funkcjonował.
- Większość naszych propozycji znalazła odzwierciedlenie w projekcie nowelizacji. Między innymi podwyższenie i ujednolicenie poziomu gwarancji lub poręczenia do 80 proc. Dotychczas było nimi np. tylko do 60 proc. kwoty kredytu finansowanego ze środków krajowych - powiedział Paweł Bizoń, zastępca dyrektora Departamentu Integracji Europejskiej i Finansowania Handlu PKO BP. Zmiany, jakie wprowadzić ma nowelizacja, to również podniesienie maksymalnej kwoty poręczenia portfela kredytowego ze 100 tysięcy euro do 250 tysięcy, a dla jednostek samorządu terytorialnego do 5 mln euro. Nie wzięto pod uwagę wniosków o zmniejszenie prowizji pobieranych przez BGK przy udzielaniu poręczeń ani uproszczenia sprawozdań składanych przez banki komercyjne podczas przyjmowania gwarancji.