To najpoważniejszy giełdowy debiut na amerykańskich rynkach kapitałowych od dwóch lat. Rozpoczął się jednak od sporego rozczarowania. Cenę emisyjną MasterCard na rynku pierwotnym określono na 39 dolarów, poniżej zapowiadanego przedziału 40-43 dolarów.
W chwilę po otwarciu notowań papiery MasterCard zdrożały do 43,8 USD, czyli o ponad 13 proc.
Lepiej od Vonage
MasterCard wszedł na NYSE zaledwie dzień po nieudanym debiucie spółki telefonii internetowej Vonage, której akcje w pierwszym dniu notowań straciły 12,6 proc. Średnio- i długoterminowe perspektywy są dla MasterCard dużo lepsze: w odróżnieniu od Vonage spółka nie traci, ale zarabia pieniądze. W I kwartale br. MasterCard zarobił 126,7 mln USD, o 36 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Przychody spółki wyniosły 738,5 mln USD i także odnotowały solidny wzrost o 12 proc. Ponieważ na Wall Street nowe spółki generalnie wypadają w tym roku bardzo dobrze, MasterCard też powinien sobie poradzić, tym bardziej że karty kredytowe są znanym od lat produktem i inwestorzy doskonale wiedzą, czego można się po firmie spodziewać.
Analitycy wskazują, że zachowanie spółki na giełdzie będzie zależeć przede wszystkim od sytuacji na rynku kart kredytowych. W ubiegłym roku liczba transakcji z udziałem plastikowego pieniądza wzrosła w USA o 15 proc., a w skali globalnej o 8,6 proc. Konkurencja ze strony American Express i Visa USA jest jednak ogromna. Oprócz tego takie wielkie korporacje, jak Bank of America, Citibank, HSBC oraz General Electric zaczęły emitować własne karty z logo American Express i Discover.