Reklama

Rezerwy nie pomogą

Publikacja: 27.05.2006 07:38

Zdaniem analityków, możliwość korzystania z takiej korekty wyników finansowych z miesiąca na miesiąc się zmniejsza. To efekt znacznej poprawy jakości portfeli kredytowych polskich banków, jaka miała miejsce w ostatnich kilkunastu miesiącach. Od początku 2005 r. do końca marca br. odsetek kredytów, które nie są spłacane przez klientów, spadł z 14,7 do 10 proc.

Czerpanie z odpisów

podnosiło zyski

I w ubiegłych kwartałach banki ochoczo korzystały z możliwości rozwiązywania rezerw utworzonych na złe kredyty, poprawiając w ten sposób własne zyski. Rezerwy tworzono głównie w latach 2002-2003, gdy wskutek pogorszenia się kondycji finansowej kredytobiorców odsetek zagrożonych należności w bankach komercyjnych przekroczył 22 proc.

- Niemal wszystkie największe banki skorzystały z możliwości rozwiązania rezerw. Obecnie koszty ryzyka w polskich bankach są już na poziomie europejskim i sięgają 0,8 proc. - mówi Marek Juraś, analityk DM Banku Zachodniego WBK. Chodzi o koszt, jaki ponoszą banki, tworząc rezerwy w stosunku do tzw. średniej wartości portfela kredytowego.

Reklama
Reklama

Zdaniem M. Jurasia, w kolejnych kwartałach istnieją możliwości zarówno zwiększenia, jak zmniejszenia się kosztów ryzyka w poszczególnych spółkach, ale nie powinno to znacząco wpłynąć na wyniki banków. W porównaniu z analogicznym okresem 2005 r., w I kwartale br. saldo rozwiązanych i utworzonych rezerw w dziesięciu największych bankach notowanych na warszawskiej giełdzie wzrosło łącznie tylko o 6 mln zł i wyniosło 235 mln zł.

Niektóre banki wciąż zachowują pewne możliwości poprawiania wyników rezerwami. Jako spółkę, która w największym stopniu może na tym skorzystać, analitycy zgodnie wskazują ING Bank Śląski. W ocenie specjalistów, bank mógłby w tym roku sztucznie poprawić zysk nawet o 100 mln zł. - Na razie to wróżenie z fusów. Wszystko zależy od tego, czy ING BSK nadal sztywno będzie się trzymał dotychczasowej konserwatywnej polityki kredytowej. Jeżeli bank zdecyduje się rozruszać akcję kredytową i poluzuje nieco normy ostrożnościowe, pole do rozwiązywania rezerw będzie jeszcze znaczne - ocenia M. Juraś.

Odpisy aktualizujące wartość aktywów, w stosunku do których stwierdzono utratę wartości, w ING BSK na koniec marca wynosiły 789 mln zł. To prawie 7 proc. wartości całego portfela kredytowego katowickiego banku, co sprawia, że ING BSK jest najbardziej "wyrezerwowanym" wśród giełdowych banków. - W I kwartale br. poprawie zysku netto o 20 proc. pomogło właśnie dodatnie saldo rezerw, które wyniosło 47,5 mln zł - uważa Marta Jeżewska, analityk DI BRE Banku.

Zależy od sprzedaży

Pewną przestrzeń do księgowej poprawy wyników analitycy widzą jeszcze w bilansie Kredyt Banku, który wśród giełdowych banków ma najwyższy, bo sięgający 27,2 proc., wskaźnik należności zagrożonych. Po planowanej na ten kwartał sprzedaży części zagrożonego portfela, odsetek złych kredytów ma spaść do 20,6 proc. Wielkość rezerw, jakie bank będzie mógł po tej transakcji rozwiązać i kwota, jaką z tego tytułu zasili wynik, będzie zależała od ceny sprzedaży zagrożonych wierzytelności i kwoty, jaką bankowi uda się odzyskać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama