Zdaniem analityków, możliwość korzystania z takiej korekty wyników finansowych z miesiąca na miesiąc się zmniejsza. To efekt znacznej poprawy jakości portfeli kredytowych polskich banków, jaka miała miejsce w ostatnich kilkunastu miesiącach. Od początku 2005 r. do końca marca br. odsetek kredytów, które nie są spłacane przez klientów, spadł z 14,7 do 10 proc.
Czerpanie z odpisów
podnosiło zyski
I w ubiegłych kwartałach banki ochoczo korzystały z możliwości rozwiązywania rezerw utworzonych na złe kredyty, poprawiając w ten sposób własne zyski. Rezerwy tworzono głównie w latach 2002-2003, gdy wskutek pogorszenia się kondycji finansowej kredytobiorców odsetek zagrożonych należności w bankach komercyjnych przekroczył 22 proc.
- Niemal wszystkie największe banki skorzystały z możliwości rozwiązania rezerw. Obecnie koszty ryzyka w polskich bankach są już na poziomie europejskim i sięgają 0,8 proc. - mówi Marek Juraś, analityk DM Banku Zachodniego WBK. Chodzi o koszt, jaki ponoszą banki, tworząc rezerwy w stosunku do tzw. średniej wartości portfela kredytowego.