Prezes Vodafone Group Arun Sarin znalazł się pod silną presją inwestorów. Domagają się opracowania nowej strategii, bo spadają przychody spółki, a w wyniku odpisów miniony rok prawdopodobnie zakończyła ona na minusie. Najwiźkszy na świecie operator telefonii komórkowej w roku rozliczeniowym zakończonym 31 marca mógł ponieść stratź w wysokości 22,2 mld funtów (41,7 mld USD). Rok wcześniej spółka miała 6,41 mld funtów zysku netto. Po sprzedaży japońskiego oddziału przychody Vodafone spadły prawdopodobnie o 14 proc., do nieco ponad 29 mld funtów. O stracie przesądziły jednak olbrzymie odpisy. Już w marcu spółka uprzedzała, że wartość odpisów od aktywów może sięgnąć 28 mld funtów. Przede wszystkim dotyczy to niemieckiego oddziału Vodafone powstałego w 2000 r. w wyniku zakupu za 186 mld USD Mannesmanna.

Prezes Sarin porządkuje w ten sposób finanse spółki, o czym uprzedzał inwestorów, podobnie jak o obniżeniu prognoz wzrostu przychodów. Przeprowadza też reorganizacjź firmy, czego celem jest zwiększenie zysków w Europie Zachodniej i przychodów w innych częściach świata. Vodafone ma prawie 180 mln klientów w 26 krajach. Nie wiadomo natomiast, co prezes chce zrobić z 45 proc. udziałów brytyjskiej spółki w amerykańskim Verizon Wireless. Wielu inwestorów chce, by Vodafone sprzedał te akcje. Zwłaszcza że posiadacz 55 proc. udziałów operatora komórkowego, nowojorska Verizon Communications, kilkakrotnie wyrażała gotowość odkupienia reszty. Jeśli w najbliższym czasie Sarin nie poinformuje o decyzji w tej sprawie, cierpliwość inwestorów może się wyczerpać. Akcje spółki w minionym roku straciły 11 proc.

Bloomberg