Na czwartkowej sesji obroniliśmy dołek trzymiesięcznej konsolidacji z początku roku, a odreagowanie cechowała nie tylko spora dynamika, ale wyraźny wzrost obrotów. Ślad tego optymizmu widać było wczoraj, jednak tylko z rana, a potem utknęliśmy w konsolidacji, czekając wraz z regionem na publikację inflacji mierzonej wskaźnikiem PCE w USA. Lekkim paradoksem staje się fakt, że najważniejszymi raportami dla GPW są w ostatnim okresie amerykańskie PPI, CPI, czy PKB w USA. W przyszłym tygodniu będzie podobnie w przypadku ISM i bezrobocia, gdy rynki na ich podstawie prognozować będą kolejne kroki Fed. Nawet RPP nie wzbudzi zainteresowania.
Wystarczyło, że PCE o 14.30 nie rozczarował, a wszystkie emerging markets na koniec sesji powiększyły wzrost. To nie tylko reakcja na dane, ale też dyskontowanie faktu, że w poniedziałek brak jest sesji w USA (Memorial Day)
i Londynie, a to zdejmie z rynku podaż wielu zachodnich funduszy. Pozytywna wymowa tej informacji to nie jakaś giełdowa reguła, a jedynie moja subiektywna ocena. Zachęcającym do tego argumentem jest końcówka miesiąca, z którego żadne window dressing strat już wprawdzie nie odrobi, ale może fundusze choć trochę jeszcze powalczą na ostatnich trzech sesjach. Na razie walczą tylko działy analityczne. Seria rekomendacji kupna tutaj nie dziwi po tak dużych spadkach, da się obronić. Gorzej gdy przy do tej pory źle ocenianych spółkach - przy założeniu, że realizuje się czarny scenariusz - nagle pojawia się zmiana ceny docelowej na znacznie wyższą. Radzę szczególnie ostrożnie czytać niektóre rekomendacje w najbliższych tygodniach. Warto na koniec zwrócić uwagę na fakt, że porównywanie w trakcie sesji zmian warszawskich indeksów do indeksów pozostałych rynków regionu musi mieć umiar i ważniejsza jest tutaj pewna tendencja, niż dokładne procentowe wartości w odniesieniu do zamknięcia z dnia poprzedniego. Szczególnie inwestorzy spekulujący na rynku terminowym często o tym zapominają. WIG20
na koniec piątkowej sesji wzrósł
jedynie 1,29 proc. i nie było tego dnia słabszego indeksu w regionie. Turecki ISE +5,07 proc.,