Reklama

Spadki pobudzą rynek obligacji

Warto kupić dwuletnie obligacje, bo będą dawać niewielki, ale pewny zysk - twierdzą analitycy. Niektórzy sugerują też sprzedaż euro przy kursie 3,99 zł

Publikacja: 29.05.2006 11:02

Zdaniem ekonomistów obligacje mogą być atrakcyjną alternatywą dla rynku akcji, zwłaszcza jeśli utrzyma się trend spadkowy. Marcin Mrowiec, ekonomista BPH, ostrożnym poleciłby papiery o 2-3-letnim terminie wykupu. Tomasz Kurkowski, analityk rynku długu Banku Handlowego, poleca także obligacje krótkoterminowe osobom, które chcą inwestować spekulacyjnie i tylko na najbliższe pół roku. - Zysk będzie bezpieczny, choć nie za duży: rentowność z 4,4 proc. spadnie do 4,3 proc. - przewiduje Kurkowski. Ekonomiści z banku ING pokusili się o precyzyjną rekomendację: kupuj 2-letnie papiery skarbowe przy rentowności 4,5 proc.

Stawiają na krótkoterminowe

Skłonni do bardziej ryzykownych inwestycji mogą kupować obligacje 5- i 10-letnie, które do końca roku powinny zapewnić większe zyski. T. Kurkowski przewiduje, że będzie to około 4,9 proc. z obecnych 5,4 proc. Jednak w dłuższym - rocznym horyzoncie inwestycyjnym obligacji należałoby się pozbyć na przełomie tego roku. Natomiast spadek cen 2-latek jest prawdopodobny przy założeniu, że Rada Polityki Pieniźżnej podniesie stopy w perspektywie roku.

Ale nie wszyscy nasi rozmówcy polecają zakup obligacji. Piotr Bujak z BZ WBK uważa, że nie jest to dobry moment na taką decyzję. Spodziewa się wzrostu rentowności i spadku cen papierów skarbowych. Przy prognozach dla rynku obligacji skarbowych duże znaczenie mają czynniki makroekonomiczne i polityczne.

Waluty tylko dla odważnych

Reklama
Reklama

Niejednoznaczne są także prognozy kursów walutowych. Zdaniem Marcina Dybuły, ekonomisty BNP Paribas, ryzyko walutowe w najbliższych dwóch latach wzrośnie. Do końca tego roku analitycy przewidują utrzymanie siź złotego na obecnym poziomie, z ewentualną możliwością przejściowego osłabienia. - Jeśli sytuacja na rynkach wschodzących będzie się poprawiać, złoty będzie jedną z atrakcyjniejszych walut - mówi Marcin Mrowiec z BPH.

Opinie na temat najbliższej przyszłości rynku walutowego są podzielone. - Gdyby przyszła kolejna fala wyprzedaży, polecałbym kupno waluty - mówi Tomasz Zdyb z Pekao. Ekonomiści ING rekomendują sprzedaż euro po 3,99 zł.

Komentarz

Tomasz Zdyb

analityk

rynków

Reklama
Reklama

finansowych

Pekao

Pod koniec roku kurs polskiej

waluty powinien wynosić

około 3,9 zł za euro

Sądzę, że na rynek może powrócić nerwowość.

Reklama
Reklama

Dodatkowo skończył się cykl obniżek stóp

procentowych i z tej strony nie będzie wsparcia

dla obligacji. W krótkim terminie, jeżeli poprawa na rynkach wschodzących się utrzyma, złoty

powinien się umocnić. Strategia na najbliższy okres: testujemy wsparcie na poziomie 3,92 zł za euro.

Opór jest na poziomie 3,96 zł. Ale ryzyko inwestycji jest tutaj spore. Trzeba obserwować, co dzieje

Reklama
Reklama

się na rynkach wschodzących i w Stanach

Zjednoczonych.

Tomasz Kurkowski

analityk rynku walutowego i obligacji

Banku

Reklama
Reklama

Handlowego

Marazm na rynku długu utrzymywał się już od marca. Na początku tygodnia, kiedy na świecie obligacje szybko rosły, ceny polskich obligacji były jeszcze dość stabilne. Nawet dane GUS o sprzedaży detalicznej nie zrobiły na rynku wrażenia. W czwartek wieczorem pojawiły się pierwsze sygnały ożywienia. Wydaje się, że inwestorzy zaczęli szukać możliwości lokowania środków po wyprzedażach na rynku akcji. W piątek rano można było zaobserwować kontynuację zwyżek cen obligacji, ale trudno powiedzieć, czy jest to początek nowego trendu. W ciągu 1-2 miesięcy sytuacja powinna się jednak wyjaśnić.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama