Kim Woo-choong został oskarżony o nielegalne wyprowadzenie z kraju 19 mld dolarów, fałszerstwa księgowe i sprzeniewierzenie majątku firmy. To największa afera finansowa w historii Korei Połud-niowej.
Sąd skazał byłego prezesa Daewoo na 10 lat więzienia oraz zdecydował o konfiskacie 22 mld dolarów i nałożeniu 10,6 tys. dolarów grzywny. - Surowy wyrok jest niezbędny dla tych, którzy dopuszczają się malwersacji finansowych - stwierdził sędzia Hwang Hyun-joo, uzasadniając wymierzoną karę. Prokurator żądał dla Kima jeszcze surowszego wyroku. Na początku maja chciał, by został skazany na 15 lat więzienia i konfiskatę 22,1 mld USD.
Były szef koncernu został postawiony w stan oskarżenia w czerwcu ubiegłego roku, kiedy powrócił do kraju z Francji, gdzie przebywał przez sześć lat po bankructwie Daewoo. Między innymi jego działania doprowadziły do upadłości w 1999 r. drugi co do wielkości konglomerat Korei Południowej, którego był założycielem. Bezpośrednio po ogłoszeniu upadłości długi koncernu przejęło państwo. Podmioty wchodzące w skład spółki zostały podzielone i były systematycznie sprzedawane. Największą część majątku Daewoo kupił w 2002 r. General Motors i utworzył spółkę GM Daewoo.
Kim, który ma problemy z sercem i jest obecnie hospitalizowany, na wniosek lekarzy pozostanie jeszcze do 28 lipca pod ich opieką. Na odwołanie się od wyroku były prezes konglomeratu ma tydzień.
Reuters