W piątek notowania akcji Drozapolu-Profilu już na otwarciu zyskały 15 proc. Na końcu sesji walory kosztowały 4,2 zł (20,8 proc.). Dzień wcześniej spółka opublikowała komunikat, w którym pochwaliła się wynikami sprzedaży w maju. Przychody wyniosły 14,4 mln zł. W całym I kwartale spółka miała 19,5 mln zł obrotów.
Entuzjastyczni inwestorzy
- Wzrost kursu jest większy, niż bym się spodziewał. Inwestorzy podchodzą bardzo emocjonalnie do komunikatów spółki. Zapewne dochodzi też element spekulacyjny - mówi Dariusz Nawrot, analityk Biura Maklerskiego Banku BPH. Akcje spółki zdrożały znacznie na początku maja (z 3,2 do 4,8 zł), po serii pozytywnych komunikatów. Drozapol informował o nowej strategii rozwoju, podpisaniu listu intencyjnego w sprawie przejęcia oraz o rekordowych wynikach za kwiecień. Później notowania osłabiła korekta na GPW.
Zarzucanie sieci
W kwietniu Drozapol miał 10 mln zł obrotów i zarobił 887 tys. zł netto. Trzeba jednak pamiętać, że pod koniec kwietnia spółka zarobiła 587 tys. zł na sprzedaży udziałów w funduszu Arka BZ WBK. Czy Drozapol zamierza ogłaszać wyniki każdego miesiąca? - Będziemy je publikować przynajmniej dopóki utrzymuje się dynamiczna sytuacja w branży - mówi Grzegorz Dołkowski, wiceprezes firmy. Wzrost sprzedaży w kwietniu i maju to zasługa nie tylko korzystnej koniunktury, ale i efektów rozbudowy sieci sprzedaży Drozapolu. Jeszcze pod koniec 2004 r. składała się ona z trzech punktów: centrali w Bydgoszczy i placówkach w Ujściu i Krakowie. Teraz działa 11 oddziałów i przedstawicielstw. Do końca tego roku powstaną jeszcze trzy. Oprócz handlu wyrobami hutniczymi, spółka inwestuje w przetwórstwo stali.