Reklama

Opcje stały się przekleństwem

Nowy skandal na Wall Street. Już ponad 30 firm giełdowych ma kłopoty z powodu opcji na akcje przyznawane szefom

Publikacja: 05.06.2006 10:28

Przyznawanie opcji na akcje to jeden z często stosowanych sposobów premiowania menedżerów, także wśród polskich spółek. Szczególną popularność zyskał w latach 90., kiedy w ten sposób szefów zaczęły nagradzać młode i szybko rosnące firmy technologiczne z Doliny Krzemowej, które nie zawsze miały dość pieniędzy na hojne pensje. Premiowanie opcjami cieszy się poparciem wśród akcjonariuszy, bo zarobek szefów jest wówczas uzależniony od notowań akcji. Dlatego powinno im zależeć, by te notowania były jak najwyższe.

Potentaci też pod lupą

Ostatnimi czasy dla wielu amerykańskich firm, a przede wszystkim ich udziałowców, opcje na akcje stały się jednak przekleństwem. Z ich powodu już ponad 30 spółek - ta liczba rośnie niemal z dnia na dzień - prowadzi wewnętrzne dochodzenia lub stało się obiektem śledztwa amerykańskich władz regulacyjnych. Na cenzurowanym znalazła się m.in. tak potężna firma jak UnitedHealth, drugi co do wielkości amerykański ubezpieczyciel na życie, którego giełdowa wycena przekracza 50 mld USD. Z powodu opcji pracę straciło już co najmniej pięciu dyrektorów generalnych i trzech doradców zarządów, w tym z firmy McAfee, drugiego co do wielkości producenta oprogramowania antywirusowego. Z powodu opcji kolejne problemy może mieć Richard Scrushy, założyciel spółki HealthSouth, który już raz okrył się niesławą w wyniku oskarżeń o wielomiliardową defraudację w swojej spółce. W czym rzecz?

Menedżerski instynkt?

Sprawa nabrała rozgłosu dopiero po marcowej publikacji w "The Wall Street Journal", ale o możliwości przekrętów mówiło się już od dłuższego czasu. W zeszłym roku analizę na ich temat opublikował Erik Lie, naukowiec z Uniwersytetu Iowa, który pod lupę wziął blisko sześć tysięcy opcji przyznanych menedżerom firm w latach 1992-2002. Wcześniej pojawiały się podobne rozprawy, jednak dopiero Lie znalazł twarde dowody. Pokazał, że albo menedżerowie mają nieprawdopodobne zdolności przewidywania ruchów na rynku akcji, albo... muszą oszukiwać. Okazało się bowiem, że bardzo często dzień przyznania opcji wypadał dokładnie w dołku notowań akcji ich spółki. Później kurs siź piął. Cena wykonania opcji menedżerskich w USA jest najczęściej ustalana na podstawie notowań instrumentu bazowego w dniu jej wystawienia (tzw. at-the-money), co oznacza, że menedżerowie zarabiają dokładnie różnicę między kursem akcji z dnia wystawienia opcji a kursem akcji z dnia jej realizacji. Jeśli opcję przyznano, gdy kurs osiągał dołek, menedżerowie mieli najwyższy możliwy zysk. Gdy ktoś zyskuje, ktoś inny musi stracić - w tym wypadku tracili wszyscy pozostali udziałowcy.

Reklama
Reklama

Proceder legalny, ale...

"Łapanie dołków" było możliwe dzięki antydatowaniu (ang. backtiming) terminu przyznania opcji. Uniemożliwiło je zaostrzenie w 2002 r. przepisów dotyczących raportowania, jednak wcześniej nie była to praktyka niezgodna z prawem. Wymagała jednak spełnienia wielu warunków. M. in. spółki musiały poinformować o antydatowaniu opcji udziałowców, (bo to oni byli stratni), a także dodatkowe koszty, wynikające z wystawienia opcji po niższym kursie od faktycznego, musiały znaleźć odzwierciedlenie w sprawozdaniach finansowych firmy i jej rozliczeniach z fiskusem. Rzadko spółki o tym pamiętały, dlatego dziś ponoszą konsekwencje działań sprzed kilku lat. Muszą poprawiać sprawozdania finansowe, usuwają menedżerów i tracą w oczach inwestorów. A jeszcze nie dobiegły końca śledztwa amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oraz władz federalnych.

Część firm może nawet wypaść z giełdowych notowań, jeśli nie zdążą na czas z poprawieniem raportów finansowych z lat, w których wystawiały feralne opcje. Grozi to m.in. notowanym na Nasdaq produkującym półprzewodniki spółkom Altera i Vitesse Semiconductor, które dostały już zawiadomienia w tej sprawie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama