W sobotę w Zakopanem zakończyła się pierwsza edycja Mistrzostw Polski Inwestorów "Parkiet Challenge 2006". Zgodnie z zasadami gry, około 400 osób przez 3 miesiące (od marca do końca maja) dokonywało transakcji na akcjach z WIG20 i kontraktach terminowych na ten indeks, zaczynając grę z 10 tysiącami złotych. Cel - jak to na giełdzie - wypracowanie jak największych zysków.
Sylwia Kasprzyk zdystansowała pod tym względem konkurentów, pomnażając początkowy kapitał ponad 12-krotnie. Inwestowała tylko w kontrakty terminowe. Osiągnięta przez nią 3-miesięczna stopa zwrotu wyniosła 1130 proc., co zapewniło jej niekwestionowane pierwsze miejsce w konkursie. - Gratuluję wszystkim państwu, którym udało się zarobić, choć indeks WIG w czasie gry stracił - mówiła, odbierając czerwone szelki - symbol maklerów, na których huśtały się kluczyki do jej nowego auta.
Drugie miejsce również należało do kobiety. Zajęła je Monika Matulka. Trzecia pozycja przypadła w udziale Grzegorzowi Lindenbergowi, doradcy ds. mediów, współtwórcy sukcesu "Super Expressu". Czwarta powędrowała do Jarosława Sendera, który zajął też pierwsze miejsce w majowej rundzie (za rekordową stopę zwrotu w wysokości 325 proc.). Z piątym wynikiem wyścig po jaguara ukończył Krzysztof Misztal. W podrankingu inwestujących tylko w akcje zwycięzcą został Mariusz Sobczyk. - Następne mistrzostwa za rok - pocieszał uczestników "Parkiet Challenge 2006", którzy nie wygrali albo stracili, redaktor naczelny "Parkietu" Krzysztof Jedlak.
Perły dla najlepszych
Finał mistrzostw inwestorów nie był jedyną uroczystością tego dnia. Kilka godzin wcześniej gość "Parkietu", Paweł Piotrowski, podsekretarz stanu w resorcie Skarbu Państwa wręczył nagrodę "Perła Polskiej Giełdy" wyróżnionym przez nasze wydawnictwo, notowanym w Warszawie firmom. - MSP dba o rozwój i efektywność spółek, których jest właścicielem i stara się, aby też były perłami gospodarki. Chcemy przez ich sanację, a potem prywatyzację umacniać gospodarkę i giełdę - mówił minister.