Reklama

Drogie euro budzi lęk

Raporty ekonomiczne uzasadniają spodziewane na dzisiejszym posiedzeniu podniesienie stóp przez EBC

Publikacja: 08.06.2006 09:05

Ministrowie finansów Austrii, Francji, Hiszpanii i Luksemburga ostrzegają, że spowodowane podwyżką stóp dalsze umacnianie kursu wspólnej waluty może zahamować wzrost gospodarczy strefy euro. Wszystkie najnowsze raporty dowodzą jednak, że tempo tego wzrostu jest coraz szybsze.

Sprzedaż detaliczna w strefie euro wzrosła w maju najbardziej od ponad dwóch lat. Spada bezrobocie w tym regionie, w kwietniu było najniższe od 4 lat, co zachęca do konsumpcji, a to sprawia, że eksport przestaje być jedynym czynnikiem rozwoju gospodarczego. Poprawa na rynku pracy w połączeniu z drogą ropą naftową zwiększa prawdopodobieństwo wzmożonych żądań płacowych, a to wszystko razem musi doprowadzić do wzrostu inflacji. Już siódmy kolejny rok stopa inflacji w strefie euro przekracza 2 proc., co jest docelowym poziomem Europejskiego Banku Centralnego. W tej sytuacji jest niemal pewne, że EBC podniesie dzisiaj podstawową stopę procentową dla strefy euro. Byłaby to trzecia podwyżka w ciągu minionego półrocza. Inwestorzy spodziewają się, że do końca br. stopa ta zostanie podniesiona do co najmniej 3,25 proc., z obecnych 2,5 proc.

Indeks sprzedaży detalicznej w Niemczech wzrósł w maju do 60,4 pkt, z 59,3 pkt w kwietniu. Każdy odczyt tego wskaźnika powyżej 50 oznacza rozwój badanej branży.

Mundialowe zakupy

W sklepach był już odczuwalny zbawienny wpływ mundialu. Royal Philips, największy europejski producent konsumpcyjnej elektroniki, w belgijskiej fabryce uruchomił nocną zmianę, by zaspokoić stale rosnący popyt na telewizory z płaskim ekranem. Niemiecki producent wyrobów sportowych Adidas już w pierwszym kwartale odnotował wzrost zysku o 37 proc., bo gwałtownie zwiększył się popyt na stroje piłkarskie.

Reklama
Reklama

Wzrost sprzedaży obserwują też producenci wyrobów ze skóry, luksusowej odzieży i akcesoriów. Francuski Hermes w I kw. miał przychody większe o 11 proc., a włoski Valentino spodziewa się dwucyfrowego wzrostu na rynku europejskim. Przy czym w tym sektorze rynku coraz bardziej widoczne są zakupy klientów z Rosji i innych państw wschodnioeuropejskich, którzy przyjeżdżają do Paryża czy Mediolanu, by kupić oryginalne markowe towary, których u nich jeszcze nie ma.

Ministrowie ostrzegają

Euro umocniło się w tym roku w stosunku do dolara o 8 proc., co zwiększa ryzyko, że gospodarka tego regionu zostanie pozbawiona bardzo ważnego impulsu wzrostu, bo droższe euro oznacza zmniejszenie konkurencyjności eksportu. A ze sprzedaży towarów za granicą pochodzi ok. 40 proc. produktu krajowego brutto tego regionu.

Stąd ostrzeżenia ministrów finansów. - Musimy być bardzo czujni, by mieć pewność, że euro nie jest wyceniane powyżej jego wartości - powiedział Thierry Breton, szef francuskiego resortu finansów. Premier i minister finansów Luksemburga Jean-Claude Juncker dodał: - Możemy znaleźć się w niebezpiecznej sytuacji, kurs euro nadal będzie rósł. Po opublikowaniu raportu o sprzedaży euro zdrożało do 1,2820 USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama