Jeden z największych polskich dystrybutorów sprzętu komputerowego - AB - złożył prospekt emisyjny. Pieniądze ze sprzedaży akcji spółka chce przeznaczyć na rozwój organiczny, choć nie wyklucza w przyszłości także przejęć. Debiutu należy się spodziewać po wakacjach.

Nieoficjalnie mówi się, że AB może pozyskać z emisji ok. 20 mln zł. Nie udało nam się również potwierdzić informacji, że Enterprise Investors, do którego należy 46 proc. kapitału spółki, nie wyklucza sprzedaży posiadanych papierów w ofercie. Być może po podwyższeniu kapitału i wyjściu ze spółki EI, w rękach nowych akcjonariuszy znajdzie się 50 proc. walorów firmy. Andrzej Przybyło, prezes i współwłaściciel AB (z żoną ma 59,3 proc. głosów na walnym), mówi, że spółka rozwija się szybciej niż cały rynek dystrybucji sprzętu komputerowego. Jej najważniejszym obszarem działania jest rynek małych i średnich przedsiębiorstw. Swoją ofertę kieruje także do odbiorców indywidualnych i korporacyjnych. Zdaniem prezesa, Polskę pod względem nasycenia sprzętu IT dzieli duży dystans od krajów Unii Europejskiej, co daje firmom sprzedającym sprzęt szansę na szybki rozwój. Przychody AB w ubiegłym roku wzrosły o ponad 26 proc. Prezes zapewnia, że podobną dynamikę spółka chce utrzymać w najbliższych latach. Firma zajmuje się nie tylko dystrybucją sprzętu komputerowego, ale rozwija również sprzedaż elektroniki użytkowej i telefonów komórkowych.

W 2005 r. przychody ze sprzedaży AB sięgnęły około 983 mln zł (wzrost o 26,4 proc. w stosunku do roku 2004). Wynik EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) wyniósł 11,4 mln zł (wzrost o 78 proc.), a zysk netto nieco ponad 6 mln zł (wzrost o 45 proc.). Spółka nie podaje wyników za I kwartał 2006 r., ale prezes zapewnia, że pozwalają one spodziewać się dynamiki wzrostu przychodów nie niższej niż w ub.r.