Telewizja TVN nie podała szczegółów założeń przyjętych przy wycenie Grupy Onet, którą chce kupić za 1,3 mld zł (165 zł za akcję). Opublikowała tylko przewidywania dla rynku reklamy internetowej (ok. 42-proc. wzrost w latach 2006-2009) i marżę EBITDA Onetu w 2009 r. (ok. 40 proc.).
- TVN nie przekazała nowych informacji. Skoro zarząd jest pewien, że cena za Onet jest atrakcyjna, powinien również przekonać o tym inwestorów, publikując długoterminowe prognozy dla Onetu - mówi Andrzej Szymański, analityk DM BZ WBK. Wcześniej mówił, że 165 zł za walor Grupy Onet to za dużo. Dodał, że w środowym raporcie brakuje takich danych, jak przewidywany udział Onetu w rynku.
- Brakuje mi wszystkiego: całego modelu wyceny, który zastosowała TVN. Ale dobre i podstawowe dane, które dostaliśmy - mówi Grzegorz Lityński, analityk KBC Securities. Z drugiej strony - podkreśla - stacja przyjęła podobne założenia, jak biuro, gdy wyceniało portal. Tyle tylko, że broker wycenił portal nieco niżej niż TVN.
Również Dorota Puchlew, analityk BDM PKO BP, nie ukrywa, że byłoby lepiej, gdy telewizja opublikowała bardziej szczegółowe dane. Jednak, jej zdaniem, te cząstkowe, zakładając, że udział Onetu w rynku reklamy (wynosi ok. 37 proc.) się nie zmieni, wystarczą, aby ocenić kryteria przyjęte przez TVN. - Założenia dotyczące wzrostu rynku w najbliższych latach są ambitne, ale nie nierealne. Z kolei prognozy dla marży EBITDA wskazują, że rentowność większa już nie będzie, co z punktu widzenia niedojrzałości rynku jest dość konserwatywnym założeniem - uważa. O cenie, po której TVN chce przejąć Onet, nie chciała się wypowiadać.
Grupa Onet też opublikowała wczoraj prognozę, ale tylko na ten rok. Wynika z niej, że cena proponowana przez TVN stanowi 30-32-krotność EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) zaplanowanej na ten rok.