Ministerstwo Finansów poinformowało, że w maju nabywców znalazły obligacje detaliczne o nominalnej wartości 186, 1 mln zł. Było to o ponad jedną trzecią więcej niż w kwietniu. Kwoty przeznaczone na obligacje wzrosły pierwszy raz w tym roku. - Większe zainteresowanie obligacjami detalicznymi ma dwie przyczyny - mówi Anna Suszyńska, wicedyrektor departamentu należności i zobowiązań finansowych państwa w Ministerstwie Finansów. - Po pierwsze, jest to reakcja na ich rosnącą rentowność. Przykładowo, oprocentowanie dwulatek jest o 0,1 punktu procentowego wyższe niż miesiąc wcześniej. Sukcesywnie od marca Ministerstwo Finansów podnosi ich oprocentowanie. W maju wyniosło ono już 3,8 proc. w skali roku - wyjaśnia.

Drugą przyczyną, dla której rośnie zainteresowanie obligacjami, jest pogorszenie koniunktury na giełdzie. - Kiedy na rynku giełdowym obserwujemy hossę, to inwestorzy lokują swoje środki w akcjach i funduszach inwestycyjnych, również tych agresywnych. Wtedy na rynku obligacji widać odpływ środków - stwierdza Anna Suszyńska. - Maj przyniósł koniec hossy na giełdzie, przez co od razu zwiększyło się zainteresowanie bezpiecznymi formami inwestowania. Przez to popyt na obligacje znacząco wzrósł. W czerwcu mogą one cieszyć się podobnym zainteresowaniem - wyjaśnia.