Piłkarskie mistrzostwa świata to nie tylko okazja do promocji kraju, ale i szansa na wyższy wzrost gospodarczy. Postbank szacuje, że dzięki temu sportowemu wydarzeniu w ciągu trzech lat PKB Niemiec wzrośnie o 10 mld euro. Wielu analityków ocenia, że impreza wpłynie w tym roku na poprawę dynamiki rozwoju gospodarczego nad Menem o 0,2 do 0,3 pkt proc. Najmniej optymistyczny jest Dresdner Bank, który prognozuje wzrost PKB szybszy zaledwie o 0,1 pkt proc.
Mecze najlepszych drużyn przyciągną około miliona kibiców z całego świata. Zdaniem ekonomistów z Deutsche Banku, wydadzą oni w Niemczech 5 mld euro, co wpłynie na poprawę i tak ostatnio coraz wyższej dynamiki popytu w tym kraju. Zbliżające się mistrzostwa były jedną z przyczyn dobrych nastrojów konsumentów, które w ostatnim badaniu były na najwyższym poziomie od pięciu lat.
Z badań przeprowadzonych wśród 25 tys. przedsiębiorstw przez Niemiecką Izbę Przemysłu i Handlu (DIHK) wynika, że dzięki mundialowi powstanie dodatkowo 60 tys. nowych stanowisk pracy. Skorzystają przede wszystkim potencjalni pracownicy punktów gastronomicznych i hoteli. - Szansę na zatrudnienie w tym sektorze mają przede wszystkim ci, którzy znają angielski - twierdzi rzecznik prasowy urzędu pracy w Stuttgarcie Werner Geier. Z analiz DIHK wynika również, że intensywną rekrutację prowadzą agencje ochrony i reklamowe.
Niemiecka Centrala Turystyki (CSU) szacuje, że w trakcie imprezy niemieckie hotele, przyjmując kibiców z kraju i zagranicy, sprzedadzą dodatkowo około 5 mln noclegów. - Nie wierzę, że właściciele pensjonatów będą bezczynnie siedzieć na własnych łóżkach - twierdzi pełnomocnik rządu ds. turystyki Ernst Hinsken z CSU.
Niemiecki Instytut Badań nad Gospodarką (DIW) ostrzega, że turystów w czerwcu niekoniecznie będzie więcej niż normalnie. Organizacja twierdzi, że kibice "wypierają" innych przyjezdnych. Jako argument instytut przytacza przykład Aten i Portugalii, gdzie odpowiednio podczas igrzysk olimpijskich i piłkarskich mistrzostw Europy wcale nie przyjechało więcej turystów niż zwykle.