Reklama

Promocja Niemiec

Publikacja: 09.06.2006 08:50

Piłkarskie mistrzostwa świata to nie tylko okazja do promocji kraju, ale i szansa na wyższy wzrost gospodarczy. Postbank szacuje, że dzięki temu sportowemu wydarzeniu w ciągu trzech lat PKB Niemiec wzrośnie o 10 mld euro. Wielu analityków ocenia, że impreza wpłynie w tym roku na poprawę dynamiki rozwoju gospodarczego nad Menem o 0,2 do 0,3 pkt proc. Najmniej optymistyczny jest Dresdner Bank, który prognozuje wzrost PKB szybszy zaledwie o 0,1 pkt proc.

Mecze najlepszych drużyn przyciągną około miliona kibiców z całego świata. Zdaniem ekonomistów z Deutsche Banku, wydadzą oni w Niemczech 5 mld euro, co wpłynie na poprawę i tak ostatnio coraz wyższej dynamiki popytu w tym kraju. Zbliżające się mistrzostwa były jedną z przyczyn dobrych nastrojów konsumentów, które w ostatnim badaniu były na najwyższym poziomie od pięciu lat.

Z badań przeprowadzonych wśród 25 tys. przedsiębiorstw przez Niemiecką Izbę Przemysłu i Handlu (DIHK) wynika, że dzięki mundialowi powstanie dodatkowo 60 tys. nowych stanowisk pracy. Skorzystają przede wszystkim potencjalni pracownicy punktów gastronomicznych i hoteli. - Szansę na zatrudnienie w tym sektorze mają przede wszystkim ci, którzy znają angielski - twierdzi rzecznik prasowy urzędu pracy w Stuttgarcie Werner Geier. Z analiz DIHK wynika również, że intensywną rekrutację prowadzą agencje ochrony i reklamowe.

Niemiecka Centrala Turystyki (CSU) szacuje, że w trakcie imprezy niemieckie hotele, przyjmując kibiców z kraju i zagranicy, sprzedadzą dodatkowo około 5 mln noclegów. - Nie wierzę, że właściciele pensjonatów będą bezczynnie siedzieć na własnych łóżkach - twierdzi pełnomocnik rządu ds. turystyki Ernst Hinsken z CSU.

Niemiecki Instytut Badań nad Gospodarką (DIW) ostrzega, że turystów w czerwcu niekoniecznie będzie więcej niż normalnie. Organizacja twierdzi, że kibice "wypierają" innych przyjezdnych. Jako argument instytut przytacza przykład Aten i Portugalii, gdzie odpowiednio podczas igrzysk olimpijskich i piłkarskich mistrzostw Europy wcale nie przyjechało więcej turystów niż zwykle.

Reklama
Reklama

Każda z piętnastu korporacji, która chciała posługiwać się w kampaniach reklamowych logo mistrzostw świata, zapłaciła Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) po około 40 mld euro za uzyskanie statusu oficjalnego sponsora. Ich sprzedaż dzięki temu zabiegowi rośnie, więc nie żałują.

- Piłka nożna to w tej chwili z pewnością najlepszy towar reklamowy - uważa prezes Adidasa Herbert Hainer. Jego firma, która wpływy ze sprzedaży związane z mistrzostwami szacuje w tym roku aż na 1,2 mld euro, spodziewa się, że 30 proc. koszulek kupią gospodarze imprezy.

Analitycy twierdzą, że spółki działające tylko w granicach Niemiec nie skorzystają z mistrzostw w równie dużym stopniu. - Wpływ na działalność małych przedsiębiorstw będzie bardzo ograniczony - twierdzi ekonomista frankfurckiego Deutsche Banku Stefan Bielmeier.

Ekonomiści są zgodni, że to wielkie sportowe wydarzenie, jeżeli w ogóle przełoży się na wyższy wzrost gospodarczy, to będzie mieć nań marginalny wpływ. Wielu z nich uważa, że jeżeli nie skończy się na przyspieszeniu decyzji o zakupach w czerwcu, zamiast rozłożyć je na kilka miesięcy, to w najlepszym wypadku globalny roczny popyt wzrośnie w niewielkim stopniu. - Konsumpcja będzie wyższa, jednak tylko przez krótki okres - ocenia menedżer funduszu zarządzanego przez frankfurcki Cominvest Asset Management Ralf Walter, który handluje akcjami spółek produkujących sprzęt sportowy.

Bloomberg, FAZ, Handelsblatt

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama