Reklama

Sięgną po pieniądze inwestorów

Jedna z największych w Polsce wypożyczalni dźwigów chce pozyskać do 20 mln zł z oferty, planowanej pod koniec 2006 r.

Publikacja: 12.06.2006 09:43

Warszawska firma rozpoczęła rozmowy z biurami maklerskimi, które mają pomóc w uplasowaniu emisji. Za niespełna trzy tygodnie udziałowcy EFH Źurawie Wieżowe mają zatwierdzić propozycję przekształcenia firmy w spółkę akcyjną.

Pieniądze pozyskane z rynku chcemy przeznaczyć na inwestycje, przede wszystkim na zakup nowego sprzętu - mówi Grzegorz Źółcik, prezes i współudziałowiec spółki. Nie wyklucza przejęć mniejszych firm z branży, działających w południowej Polsce. Przedsiębiorstwo potrzebuje pieniędzy na rozwój. - Popyt na nasze usługi wciąż rośnie - mówi Źółcik. - W zeszłym roku obłożenie (wykorzystanie sprzętu) wyniosło 96 procent. Stałymi klientami spółki są duże firmy budowlane, w tym Budimex-Dromex i Mostostal Warszawa.

Dobre perspektywy

Ożywienie w budownictwie oznacza dobrą koniunkturę dla przedsiębiorstwa w nadchodzących latach. - Na rynku hiszpańskim działa kilkanaście tysięcy żurawi budowlanych. U nas około 1300 - mówi prezes. Podkreśla, że w przeciwieństwie do większości firm budowlanych, EFH Źurawie Wieżowe nie odczuwa w znaczącym stopniu zjawiska sezonowości. W tej chwili spółka dysponuje flotą ponad 40 żurawi o różnym udźwigu. Zakup nowego sprzętu finansuje za pomocą leasingu, a sprzęt używany kupuje na kredyt kupiecki.

Rosną przychody

Reklama
Reklama

Rynek, na którym działa EFH Źurawie Wieżowe, jest wart ponad 200 mln zł rocznie. Spółka ma w nim niespełna 3-proc. udział. W zeszłym roku zarobiła na czysto około 450 tys. zł przy przychodach wynoszących 6,5 mln zł. Rentowność kapitałów własnych, wartych 7 mln zł, wyniosła niespełna 6,5 proc., ale marża EBITDA (relacja zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację do przychodów) ukształtowała się na przyzwoitym poziomie 25 procent. - W tym roku chcemy zwiększyć przychody o 15-20 proc. - mówi prezes Źółcik. Na podstawie danych za pierwsze cztery miesiące szacuje, że zysk będzie co najmniej dwukrotnie, a może nawet trzykrotnie wyższy niż w 2005 r.

42 proc. udziałów spółki należy pośrednio i bezpośrednio do Europejskiego Funduszu Hipotecznego. Po 15 proc. jest w rękach prezesa i wiceprezesa, a reszta należy do dwóch prywatnych inwestorów. Dotychczasowi udziałowcy EFH ŻW chcą zachować kontrolę nad firmą po debiucie giełdowym, ale nie wykluczają sprzedaży w ofercie publicznej niewielkiego pakietu akcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama