Biopaliwa zaczęły napędzać emocje inwestorów przed kilkoma miesiącami. W połowie stycznia pierwszą zapowiedź wkroczenia w ten segment złożyły Zakłady Azotowe Puławy. W ubiegłym tygodniu prezes spółki Małgorzata Iwanejko zapowiedziała, że jej firma będzie zachęcać dwie największe polskie rafinerie do współpracy w wytwarzaniu biopaliw.
Czy Orlen i Grupa Lotos przystaną na te propozycje? Gdański koncern na razie sam rozwija działalność w tym segmencie. Dosłownie tydzień po pierwszych deklaracjach puławskich zakładów, także pomorska spółka ogłosiła zamiar zbudowania w dawnej rafinerii Czechowice instalacji do produkcji biokomponentów. Koncern zaplanował wydać na ten cel ok. 71 mln zł, a docelowo roczna produkcja ma sięgnąć 100 tys. ton.
Ostatnio należąca do grupy spółka Lotos Biopaliwa podpisała z koncernem MAN Ferrostal umowę na postawienie instalacji do tego typu produkcji. Jak widać, projekt rozwija się zgodnie z planami.
Spora konkurencja
- Po uruchomieniu instalacji Lotos włączy się do gry o rynek biopaliw w Polsce - zapowiedział przy tej okazji prezes koncernu Paweł Olechnowicz. - Nie boimy się konkurencji - dodał i przypomniał, że gdańska firma już od 1997 roku produkuje paliwa z dodatkiem bioetanolu. A ponadto czechowicka fabryka, jak stwierdził, będzie wytwarzać produkty najwyższej jakości, w oparciu o technologie, które sprawdziły się już na niemieckim rynku.