Reklama

Zagraniczni brokerzy działający na giełdzie boją się podatku

Niska aktywność zagranicznych firm inwestycyjnych na GPW wynika z błędu w ustawie o podatku od czynności cywilnoprawnych

Publikacja: 13.06.2006 08:23

Przeszkodą, ograniczającą działalność zagranicznych brokerów na GPW jest artykuł 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (pcc). Wśród wymienionych w nim czynności zwolnionych z tego podatku znajduje się sprzedaż papierów wartościowych domom maklerskim i bankom prowadzącym działalność maklerską oraz sprzedaż papierów wartościowych dokonywana za pośrednictwem tych podmiotów.

Nowa terminologia

W październiku 2005 r. zaczęły obowiązywać trzy nowe ustawy regulujące rynek kapitałowy. Ustawa o obrocie instrumentami finansowymi wprowadziła zmiany do stosowanej wcześniej terminologii. - W nowej ustawie pojawiło się szersze niż "dom maklerski" pojęcie "firmy inwestycyjnej". Obejmuje ono domy maklerskie i banki prowadzące działalność maklerską, ale także zagraniczne firmy inwestycyjne i zagraniczne instytucje kredytowe - tłumaczy Adam Maciejewski, dyrektor Działu Notowań i Rozwoju Rynku GPW. Do zagranicznych firm inwestycyjnych i zagranicznych instytucji kredytowych zaliczani są zdalni członkowie działający na GPW. Do zmian w ustawie o obrocie nie została uaktualniona ustawa o pcc. W obecnym brzmieniu wspomniany już artykuł 9 może oznaczać, że zwolnienie z podatku odnosi się tylko do transakcji dokonywanych z udziałem krajowych podmiotów maklerskich. Adam Maciejewski przyznaje, że niektórzy zdalni członkowie sygnalizowali problem z interpretacją tego przepisu i być może właśnie dlatego ich aktywność na GPW jest bardzo mała. - Jeżeli Warszawa ma być centrum finansowym regionu, to takie błędy nie mogą mieć miejsca. Gdy zaistnieją, to powinny być bezzwłocznie usuwane. Na razie dzieje się to dość opieszale, mimo że od dawna jasno wskazujemy problem i jego konsekwencje - ubolewa dyrektor.

Propozycja zmian

Według giełdy, w omawianym fragmencie ustawy o pcc domy maklerskie i banki prowadzące działalność maklerską należy zastąpić wyrażeniem "firma inwestycyjna". Taki zapis zlikwiduje ewentualne rozbieżności interpretacyjne i będzie na równi traktował krajowe i zagraniczne podmioty maklerskie. - Trzeba także zamienić pojęcie "papier wartościowy" na "maklerski instrument finansowy" - zaznacza Adam Maciejewski. Wcześniej do papierów wartościowych były zaliczane bowiem także instrumenty pochodne. Obecnie, zgodnie z prawem, instrumenty pochodne są osobną kategorią, a razem z papierami wartościowymi określane są mianem maklerskich instrumentów finansowych.

Reklama
Reklama

Proponowane przez giełdę ujednolicenie terminologii znalazło się już w projekcie zmian do ustawy o pcc. Złożyła go Platforma Obywatelska. Również aktualny projekt rządowy przewiduje odpowiednie zmiany.

Na GPW działa osiem zagranicznych podmiotów maklerskich. Wkrótce dołączy do nich Bank Austria Creditanstalt (został już zatwierdzony przez radę giełdy). Pierwsze transakcje zdalni członkowie zawarli we wrześniu 2005 r. Do dziś mają niewielki udział w obrotach - w maju wyniósł on 1,82 proc. - mimo, że stanowią 25 proc. firm działających na GPW. Narastająco od początku roku zdalni członkowie obrócili akcjami o wartości 1,9 mld zł, co dało im 1,39-proc. udział w rynku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama