To co w ostatnich dniach dzieje siź na warszawskim parkiecie, trudno tłumaczyæ inaczej jak odreagowanie po nadmuchaniu w kwietniu i pierwszej połowie maja spekulacyjnego bębla. Ani ceny surowców, ani notowania na amerykañskiej giełdzie, ani ceny obligacji na ?wiecie, nie uzasadniaję gwałtowno?ci ostatnich reakcji. WIG20 od historycznego szczytu stracił już ponad jednę piętę. Tak szybko jak teraz nie spadał nawet po pźkniźciu internetowej bañki. Sytuacja zaczyna raczej przypominaæ to, co działo siź w drugiej połowie 1998 r. Jednocze?nie to, że na my?l przychodzę porównania z tak złym okresem jak przed 8 laty może byæ ?wiatełkiem nadziei w obecnej, coraz bardziej beznadziejnej sytuacji posiadaczy akcji.
Kiepska koniunktura na naszej giełdzie zaczyna siź przenosiæ także na obligacje i złotego. Notowania papierów skarbowych maję wpływ na premiź za ryzyko przy inwestowaniu w akcje. Kurs walutowy rzutuje na atrakcyjno?æ aktywów dla zagranicznych inwestorów. Zniżka złotego może w krótkim terminie mieæ negatywny wpływ na giełdź, ale w dłuższym miałaby szanse zachźciæ do kupna (przynajmniej spekulacyjnego) polskich akcji.
Saldo wpłat do funduszy akcyjnych było w maju dodatnie, choæ na rynku go?ciły już mocne zniżki. Widaæ, że zapewnienia przedstawicieli TFI o chwilowym charakterze przeceny poskutkowały i czź?æ osób wykorzystała ję do zwiźkszenia stanu posiadania albo wej?cia do gry. Kontynuację wyprzedaży stawia pod znakiem tamte zapewnienia i skłania do weryfikacji wcze?niejszych decyzji. Je?li taka diagnoza byłaby prawidłowa, to istnieje zagrożenie, że konsekwencje wycofywania ?rodków z funduszy dla giełdy dadzę o sobie znaæ ze zdwojonę siłę. Wypłaty realizowaliby nie tylko ci, którzy zainteresowali siź ofertę kilka miesiźcy temu, ale też zachźceni do tych inwestycji w ostatnich miesięcach (szczególnie w kwietniu, kiedy odnotowano rekordowe wpłaty).
Przełamanie wczoraj przez wźgierskiego BUX-a silnego wsparcia w postaci dołka z jesieni 2005 r. potwierdza zmianź długookresowego trendu na spadkowy na tym rynku i jest złym prognostykiem dla warszawskiego parkietu.