W związku z przestojem, jaki widać w pracach nad programem dla elektroenergetyki, rośnie zniecierpliwienie pracowników branży. Jego założenia powinny już być wprowadzane w życie, ale wciąż nie zapadają wiążące decyzje. Na dodatek energetycy z Podkarpacia i wschodniej Polski nie zgadzają się na to, aby ich zakłady zostały włączone do największego koncernu elektroenergetycznego - Polskiej Grupy Energetycznej - zanim nie zostanie przeprowadzona konsolidacja pozioma spółek we wschodniej Polsce. Ich zdaniem, takie połączenie zapobiegłoby likwidacji niektórych zakładów.
Resorty gospodarki i Skarbu Państwa wydały oświadczenie, w którym mówią, że program nie przesądza jeszcze o zmianach organizacyjnych. Jednak protesty związkowców nie będą raczej miały istotnego wpływu na to, w jaki sposób odbędą się przekształcenia. Wiceminister gospodarki T. Wilczak potwierdza, że trwają prace nad ostatecznym wyborem liderów konsolidacji. Jednak wszystkie analizy związane z utworzeniem PGE miały się zakończyć dwa tygodnie temu.