Wizytujący nas malezyjscy biznesmeni byli zdziwieni nasyceniem naszego kraju bankomatami. Przed żadną maszyną nie zauważyli kolejki - wspomina z rozbawieniem Robert Koński, dyrektor generalny Euronetu.
Tymczasem na jednego Polaka przypada niemal trzy razy mniej maszyn niż w Europie Zachodniej i niektórych krajach naszego regionu. Jeden bankomat ma do dyspozycji 4350 Polaków, podczas gdy w krajach starej Unii Europejskiej tylko 1,5 tys. osób. Lepiej niż u nas jest też już na Węgrzech i Słowacji, gdzie z jednego bankomatu korzysta odpowiednio 3,4 tys. i 3,57 tys. osób. Nie można jednak zapominać, że w Europie Zachodniej bankomaty pojawiły się w latach 70., a u nas mają dopiero ok. 10 lat.
Pojawi się 900 maszyn
Na koniec 2005 r. wszystkich bankomatów mieliśmy niemal 8,8 tys. Było to o 722 więcej niż rok wcześniej. Zapowiada się, że w tym roku sieć powiększy się o ok. 900 kolejnych maszyn i wreszcie na jej rozbudowie zaczną bardziej korzystać mniejsze miejscowości. - Oczekujemy, że w latach 2007-2010 wzrost będzie intensywniejszy. Taki jest trend w krajach rozwiniętych i w jego kierunku będzie podążać również Polska. Dla przykładu: w Wielkiej Brytanii w ostatnich 5 latach pojawiło się ponad 20 tys. nowych maszyn - mówi Robert Koński.
Do rozbudowy sieci przystąpił PKO BP. Największy bank dokupi 214 maszyn i będzie ich miał niemal 2,1 tys. 50-100