Czwartkowa decyzja agencji Standard&Poor?s, obniżającą rating dla Węgier z A- do BBB+, znalazła odzwierciedlenie we wzroście dochodowości obligacji regionu, w tym także Polski. Nasz rynek długu w przedziale 5-10 lat otworzył sie słabiej o około 5 punktów bazowych w porównaniu ze środowym zamknięciem. Dochodowość dwuletnich obligacji ukształtowała się w piątek
rano na poziomie 4,75 proc., pięcioletnich 5.25 proc., natomiast dziesięcioletnich 5,50 proc. Poziomy te
utrzymywały się przez cały dzień. W związku z kolejnym "długim weekendem" aktywność inwestorów była minimalna, ożywienie na rynku mogły wywołać jedynie dane ze Stanów Zjednoczonych, dotyczące wskaźnika zaufania konsumentów (consumer confidence). Dane te były lepsze od oczekiwań (82,4, wobec oczekiwanych 79), co spowodowało spadek cen obligacji na rynkach bazowych. Kolejne pogorszenie nastrojów na rynkach bazowych w połączeniu z nieco wyższym od oczekiwań rynkowych wzrostem majowej inflacji w kraju oraz gwałtownym osłabieniem się złotego nie nastrajają pozytywnie. W przyszłym tygodniu oczekuję kontynuacji średnioterminowego trendu wzrostu dochodowości obligacji oraz stopniowego osłabiania złotego.