Majowy wzrost wynagrodzeń w przedsiębiorstwach i liczby miejsc pracy okazał się większy od już i tak optymistycznych oczekiwań analityków. Sytuacja wyraźnie poprawia się już od kilku miesięcy.

Podwyżki płac i wzrost zatrudnienia to efekt rosnących dochodów przedsiębiorstw. W ocenie ekonomistów, związane z tym zwiększenie kosztów działalności firm nie jest jednak niebezpieczne. Większym wydatkom towarzyszy bowiem ciągły wzrost produkcji. A to oznacza, że dodatkowi pracownicy przynoszą firmom zyski. Spółki giełdowe twierdzą, że podwyżki płac przewidziały w swoich budżetach.

Lepsza sytuacja na rynku pracy przekłada się na wzrost konsumpcji. Dane za pierwszy kwartał pozytywnie zaskoczyły analityków. Prawdopodobnie w drugim kwartale spożycie też rośnie w szybkim tempie. Większymi dochodami dysponują bowiem pracownicy oraz emeryci i renciści.

Ekonomiści podkreślają, że podwyżki płac na razie nie przekładają się na inflację. Ostrzegają jednak, że dalszy wzrost wynagrodzeń może niepokoić Radę Polityki Pieniężnej.