Główny indeks giełdy w Bratysławie SAX obniżył się w południe o 1,5 proc. Taniała również słowacka korona. Przyczyną gorszych nastrojów na rynku jest zwycięstwo populistycznej partii Smer. Ugrupowanie Roberta Fico zgarnęło w wyborach nieco ponad 29 proc. głosów, co zapewniło partii 50 miejsc w 150-mandatowym parlamencie. - To i tak mniej, niż przewidywały sondaże. Do niedawna najbardziej prawdopodobny scenariusz utworzenia rządu przez Smer wspólnie ze Słowacką Partią Narodową (SNS), która zdobyła 20 miejsc, nie zapewni takiej koalicji większości - mówi "Parkietowi" Barbara Nestor, analityk rynków wschodzących w londyńskim oddziale Commerzbanku. Jej zdaniem, właśnie takie połączenie sił byłoby najbardziej niekorzystne dla rynku. - Niedzielne wyniki wpłynęły na wzrost niepewności co do podziału sił w parlamencie i przełożyły się na giełdowe spadki. Korekta nie będzie miała jednak długotrwałego charakteru - dodaje.
Czego obawiają się
inwestorzy?
Rządząca od 1998 r. koalicja z Unią Demokratyczną i Chrześcijańską (SDKU) Mikulasza Dzurindy na czele przeprowadziła szereg liberalnych reform. Do najbardziej znaczących należało wprowadzenie liniowego19-proc. podatku od osób fizycznych, zdynamizowanie procesu prywatyzacji, ograniczenie wydatków socjalnych i uruchomienie systemu częściowej odpłatności za świadczenia państwowej służby zdrowia. Posunięcia te przełożyły się na wzrost atrakcyjności inwestycyjnej kraju i szybszy wzrost gospodarczy. Ich ubocznym efektem było narastanie różnic w dobrobycie między najuboższymi a najzamożniejszymi regionami kraju. Obecnie standard życia w Bratysławie jest wyższy niż przeciętny w państwach Unii Europejskiej, ale w części województw jest ponadtrzykrotnie niższy niż w stolicy.
Smer postarał się o głosy właśnie niezadowolonej z reform części społeczeństwa. W programie wyborczym obiecywał powrót do opodatkowania dywidend, zniesienie podatku liniowego i wzrost wydatków na cele socjalne. Zdaniem analityków, jeżeli dojdzie do realizacji tych planów, Słowacja może nie być w stanie przyjąć euro w 2009 r. Fico powiedział w niedzielę, że "na razie" nie rezygnuje z celu, jakim jest zastąpienie korony wspólną europejską walutą, jednak musi być pewny, że na zmianie skorzystają w równym stopniu wszyscy obywatele kraju.