Firma informatyczna, świadcząca usługi wdrożeniowe, chciała pierwotnie sprzedać akcjonariuszom (w ramach prawa poboru) 28 mln akcji serii N po cenie emisyjnej 1 zł. Pieniądze miały być przeznaczone na rozwój firmy cierpiącej na chroniczny brak kapitału. Oferta planowana była na III kwartał.
Poślizg w sądzie
Harmonogramu nie udało się dotrzymać, bo łódzki sąd odmówił niedawno zarejestrowania podwyższenia kapitału o 6 mln akcji serii M. Papiery objęli, po 1,2 zł, wierzyciele I&B Systemu w ramach konwersji zadłużenia. - Sąd uznał, że wierzytelności trzeba traktować jak aport, który musi zostać wyceniony przez biegłego rewidenta. To wydłuży proces rejestracji o mniej więcej kwartał - tłumaczył Henryk Kruszek, prezes spółki. Jako że byli wierzyciele - przede wszystkim firma Inwestorski Fundusz Kapitałowy Capitis - a niedługo (po rejestracji papierów serii M) udziałowcy zgłosili chęć uczestnictwa w ofercie publicznej, I&B System musiał ją przesunąć na jesień.
Kurs zniżkuje
Oprócz poślizgu w terminach I&B System ma jeszcze jeden problem z ofertą. Przez ostatnie tygodnie kurs zniżkował z ponad 1,5 zł do poniżej 1 zł za walor. W tej sytuacji szanse na uplasowanie akcji były znikome. Spółka znalazła wyjście. Zdecydowała, że obniży kapitał zakładowy z 28,2 mln zł do 14,1 mln zł poprzez zmniejszenie wartości nominalnej akcji z 1 zł na 0,5 zł. Dzięki temu będzie mogła zbywać nowe papiery po 0,5 zł. - Nie mieliśmy innego wyjścia. Sprzedawanie akcji po wyższej cenie było zbyt ryzykowne - tłumaczył H. Kruszek. Akcjonariusze zajmą się projektem obniżenia kapitału na walnym zgromadzeniu 21 lipca.