Gloria i Sices International, działający w porozumieniu główni akcjonariusze Energomontażu-Północ, odkupili część akcji od Ryszarda Opary, mniejszościowego udziałowca firmy budowlano-montażowej, specjalizującej się w usługach dla sektorów: energetycznego, chemicznego, petrochemicznego oraz ochrony środowiska.
Inwestor sprzedał w transakcjach pakietowych 602 tys. akcji Energomontażu, stanowiących blisko 3,8 proc. kapitału. Jego zaangażowanie w papiery spółki spadło do niespełna 7,7 proc. Za każdą sprzedaną akcję otrzymał po 10 zł. Tymczasem giełdowy kurs spółki jest o około połowę wyższy (w piątek to 15,85 zł). Nie udało nam się uzyskać komentarza Ryszarda Opary, dlaczego zdecydował się sprzedać akcje znacznie poniżej wartości rynkowej. Negocjacji cenowych nie komentują też nabywcy walorów.
Luksemburska Gloria i holenderska Sices International to firmy z włoskim kapitałem. Miały dotychczas po 5,775 mln akcji Energomontażu-Pólnoc, czyli po 36,35 proc. w kapitale i głosach na WZA. W wyniku transakcji z prywatnym inwestorem (odkupiły od niego odpowiednio 310 tys. i 292 tys. akcji), ich łączne zaangażowanie wzrosło z 72,7 proc. do 76,5 proc. - Uważamy, że spółka ma przed sobą bardzo dobre perspektywy. Są one związane m.in. z nadchodzącą falą nowych inwestycji w rafineriach PKN Orlen w Płocku i Grupy Lotos w Gdańsku oraz kontraktami w norweskim przemyśle offshore (budowa platform wiertniczych - red.) - komentuje Janusz Zawada, przedstawiciel Glorii w radzie nadzorczej Energomontażu-Północ.
Obydwaj główni akcjonariusze deklarują jednak, że już nie będą zwiększać swojego udziału, a nawet zamierzają go zmniejszyć. Zrobią to przy okazji zbliżającej się oferty publicznej prawie 8 mln akcji serii F, kierowanej do dotychczasowych akcjonariuszy (dniem prawa poboru jest 7 lipca). - Zamierzamy sprzedać część praw poboru do nowej emisji, w wyniku czego nasz udział w Energomontażu-Północ zmniejszy się do nieco ponad 50 proc. - mówi Janusz Zawada.
W przypadku objęcia wszystkich nowych walorów, liczba akcji Energomontażu wzrośnie z obecnych 15,9 mln walorów do 23,85 mln sztuk. Aby zachować udział większościowy, Gloria i Sices International będą musiały mieć przeszło 11,92 mln papierów. Teoretycznie więc w ofercie publicznej nie będą musieli w ogóle brać udziału, gdyż już teraz dysponują 12,15 mln walorów. Wszystkie przysługujące im prawa poboru mogą upłynnić. - Sprzedaż praw poboru przez Glorię i Sices International będzie zorganizowana i nie wpłynie na cenę praw poboru w okresie ich notowania na warszawskiej giełdzie - zapewnia Janusz Zawada.