Giełda we Frankfurcie intensywnie szuka partnera. Jeżeli fuzja z dużymi instytucjami, jak Euronext czy Borsa Italiana, się nie uda, to czy można liczyć, że Deutsche Boerse zainteresuje się przejęciami w naszym regionie?
GPW atrakcyjna za parę lat
Analitycy zgodnie twierdzą, że połączenie się w tej chwili z partnerem w Europie Środkowej nie jest najlepszym rozwiązaniem dla Frankfurtu. Giełdy w naszym regionie są ich zdaniem za małe, by były rozważane jako cel przejęcia. - W Warszawie średnie miesięczne obroty kształtują się na poziomie kilkunastu mld euro, podczas gdy na rynku Euronext grubo przekraczają bilion euro - tłumaczy "Parkietowi" różnice Andrew Mitchell, analityk londyńskiego banku inwestycyjnego Fox-Pitt, Kelton.
Jednocześnie eksperci przyznają, że w perspektywie kilku lat sytuacja może się zmienić i takie podmioty jak chociażby GPW mogą stać się interesującym kąskiem. - W średnim terminie najpewniej zyskają one na atrakcyjności, ponieważ mają duży potencjał wzrostu - przekonuje Matthias Engelmayer, analityk frankfurckiej firmy Independent Research. Eksperci uważają, że parkiety z Europy Środkowej włączą się w trend konsolidacji nie wcześ-niej niż za 3 do 5 lat. Ten proces trochę może przyspieszyć Unia Europejska, która dąży do zbudowania jak najbardziej spójnego rynku finansowego.
Mamoun Tazi z londyńskiego Man Securities nie chce podawać konkretnych dat. - Atrakcyjność tych giełd zależy od tempa, w jakim będą się rozwijać - twierdzi.