Reklama

Giełdy regionu dla Niemców?

Deutsche Boerse może skonsolidować rynek operatorów giełdowych w naszym regionie. Jednak nie w ciągu najbliższych trzech lat

Publikacja: 29.06.2006 08:42

Giełda we Frankfurcie intensywnie szuka partnera. Jeżeli fuzja z dużymi instytucjami, jak Euronext czy Borsa Italiana, się nie uda, to czy można liczyć, że Deutsche Boerse zainteresuje się przejęciami w naszym regionie?

GPW atrakcyjna za parę lat

Analitycy zgodnie twierdzą, że połączenie się w tej chwili z partnerem w Europie Środkowej nie jest najlepszym rozwiązaniem dla Frankfurtu. Giełdy w naszym regionie są ich zdaniem za małe, by były rozważane jako cel przejęcia. - W Warszawie średnie miesięczne obroty kształtują się na poziomie kilkunastu mld euro, podczas gdy na rynku Euronext grubo przekraczają bilion euro - tłumaczy "Parkietowi" różnice Andrew Mitchell, analityk londyńskiego banku inwestycyjnego Fox-Pitt, Kelton.

Jednocześnie eksperci przyznają, że w perspektywie kilku lat sytuacja może się zmienić i takie podmioty jak chociażby GPW mogą stać się interesującym kąskiem. - W średnim terminie najpewniej zyskają one na atrakcyjności, ponieważ mają duży potencjał wzrostu - przekonuje Matthias Engelmayer, analityk frankfurckiej firmy Independent Research. Eksperci uważają, że parkiety z Europy Środkowej włączą się w trend konsolidacji nie wcześ-niej niż za 3 do 5 lat. Ten proces trochę może przyspieszyć Unia Europejska, która dąży do zbudowania jak najbardziej spójnego rynku finansowego.

Mamoun Tazi z londyńskiego Man Securities nie chce podawać konkretnych dat. - Atrakcyjność tych giełd zależy od tempa, w jakim będą się rozwijać - twierdzi.

Reklama
Reklama

Większe szanse

mają Wiedeń i Budapeszt

Rzecznik prasowy Deutsche Boerse Richard Willis, zapytany przez "Parkiet" o możliwości ekspansji na Wschodzie, nie chciał udzielić komentarza w tej sprawie. Powiedział jedynie, że niemiecka giełda jest zainteresowana pogłębianiem współpracy z parkietami w naszym regionie. Podkreślał znaczenie kooperacji z Wiener Boerse, która korzysta z systemu informatycznego dostarczonego przez Frankfurt. Prezes austriackiego parkietu Michael Buhl w połowie czerwca powiedział, że jest gotów prowadzić rozmowy z niemieckim konkurentem na temat bliższej kooperacji. Jeżeliby do nich doszło, bliżej Deutsche Boerse znalazłby się też parkiet budapeszteński, w którym Wiener Boerse razem z austriackimi bankami ma większościowy pakiet akcji.

Niemcy szukają synergii

Zdaniem analityków, w obecnej rozgrywce giełdy w naszym regionie są pomijane, ponieważ są to małe podmioty, które nie mogą być równorzędnym partnerem dla niemieckiego parkietu. - Deutsche Boerse, łącząc się z innym gigantem, ma nadzieję skorzystać z efektów synergii - mówi "Parkietowi" nieoficjalnie analityk jednego z największych londyńskich banków. - Niemiecka giełda chce ciąć koszty. Zarząd ma nadzieję na zmniejszenie ich nawet o 30 proc. GPW to zbyt mały podmiot, by osiągnięcie tego celu było możliwe, ponieważ wydatki operatora warszawskiej giełdy w liczbach bezwzględnych są bardzo niskie. Tym samym GPW nie spełnia podstawowego warunku konsolidacji - wyjaśnia.

- Nie chodzi tylko o oszczędności, ale i o transformację frankfurckiej giełdy, której chcą jej akcjonariusze. Niemcy planują zmianź struktury zysków - dodaje Mamoun Tazi. Jego zdaniem, to jeszcze jeden argument za tym, że do większych zmian potrzebny jest partner podobnej wielkości. Zakładając, że Deutsche Boerse nie uda się wygrać rywalizacji o Euronext, drugi co do wielkości pod względem kapitalizacji europejski parkiet (po giełdzie w Londynie; Frankfurt jest na trzecim miejscu), to zdaniem ekspertów, Niemcy szybciej wystosują ofertę przejęcia giełdy hiszpańskiej, szwajcarskiej lub północnoeuropejskiego OMX, niż pomyślą o naszym regionie.

Reklama
Reklama

- W pierwszej kolejności awaryjnym celem ekspansji może być parkiet w Zurychu, który współpracuje z Deutsche Boerse w ramach rynku terminowego Eurex. W dalszej pod uwagę może być brany OMX - uważa analityk banku MM Warburg Andreas Plaesier.Trzeba się

łączyć samemu

Każdej z giełd naszego regionu nawet za 10 lat trudno będzie osiągnąć poziom kapitalizacji największych gigantów Starego Kontynentu. Eksperci uważają, że jeśli chcą one zyskać na atrakcyjności, powinny łączyć się ze sobą nawzajem. - To jest najlepsze wyjście dla środkowoeuropejskich parkietów, jeżeli chcą być konkurencyjne - twierdzi Tazi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama