Zniesienie od 1 lipca ograniczeń w zakupie rosyjskiej waluty i obligacji, może wpłynąć na wzmocnienie rubla - prognozują analitycy. Trudniej będzie kontrolować inflację.

Prezydent Władimir Putin 10 maja zapowiedział likwidację ograniczeń dla inwestorów zagranicznych w transakcjach w rosyjskiej walucie. Wprowadzenie praktycznie pełnej wymienialności rubla od 1 lipca ogłosił premier Michaił Fradkow. - Zniesienie tego rodzaju ograniczeń ułatwi inwestorom wejście na rynek rosyjski, i prawdopodobnie z tego skorzystamy - powiedziała Ingrid Iversen z londyńskiego Inshigt Investment Management, zarządzającego 450 mln USD obligacji i walut.

Rubel w tym roku zyskał 6,1 proc w stosunku do dolara, osiągając 5 czerwca najwyższy poziom od 6,5 roku wobec amerykańskiej waluty. Szwajcarski bank inwestycyjny UBS AG prognozuje umocnienie rosyjskiej waluty do poziomu 25,5 rubli za dolara na koniec roku. - Bank Centralny będzie miał więcej trudności z kontrolowaniem rubla po wprowadzeniu swobodnej wymienialności waluty - stwierdził Andriej Wykchristjuk, ekonomista banku UBS. Dodrukowywanie rubla w celu zapobiegania aprecjacji waluty utrudni zarazem kontrolę nad inflacją. Rząd pragnie utrzymać tempo wzrostu cen na poziomie 9 proc. - na koniec roku. Cel inflacyjny już raz ulegał zmianie w tym roku, gdyż podwyższono go z 8,5 proc. - Nic gwałtownego się nie wydarzy - zapewniał w czwartek podczas konferencji prasowej Aleksiej Ułjukajew, wiceprezes banku centralnego, próbując rozwiać obawy dotyczące przewidywanych wahań kursu rosyjskiej waluty. - Rosja jest zbyt zależna od ropy - powiedział minister finansów, Aleksiej Kudrin. Silna waluta może zaszkodzić dywersyfikacji dochodów gospodarki, której wzrost w dużym stopniu oparty jest na wysokim popycie rynków światowych na surowce energetyczne z Rosji.

Bloomberg, RIA Nowosti