Reklama

Polisy dla dużych firm stały się niesłychanie tanie

Ceny w ubezpieczeniach przemysłowych dla dużych podmiotów - ale z wyłączeniem gigantów - są teraz o 30-50 proc. niższe niż 3 lata temu. Skąd taki spadek?

Publikacja: 03.07.2006 09:42

W ostatnich 3 latach wszystkie polskie firmy wydawały na swoje ubezpieczenia od 4,2 4 do 5,1 mld zł. Dla ubezpieczycieli szczególnie atrakcyjny jest rynek ubezpieczeń największych podmiotów gospodarczych, gdyż generuje on największe jednostkowe składki. Utrata kilku kontraktów na ubezpieczenie duży firm może znacząco wpłynąć na przypis składki, z którego są rozliczane piony sprzedaży. - Ubezpieczenia przemysłowe stanowią ograniczony segment rynku, na którym nie pojawia się wielu nowych klientów do pozyskania i rywalizacja ubezpieczycieli sprowadza się do przejmowania klientów od konkurencji poprzez oferowanie niższej ceny - stwierdza anonimowo ekspert ze średniego polskiego ubezpieczyciela.

Nie ma precyzyjnych szacunków, ile ze wspomnianych ok. 5 mld zł to rynek ubezpieczeń dla dużych firm. Jeden z naszych rozmówców szacuje, że klientów korporacyjnych, czyli przedsiębiorstw z sumą bilansową przekraczającą 10 mln zł, jest w Polsce ok. 8,6 tys. Ubezpieczenia dla takich podmiotów są sprzedawane prawie wyłącznie przy wykorzystaniu brokerów. Równocześnie w Polsce brokerzy w praktyce ograniczają swoją aktywność głównie do obsługi największych ubezpieczeń. Według raportu KNUiFE w 2004 r. (nowszych danych brak) brokerzy pośredniczyli na rynku ubezpieczeń majątkowych w umowach ze składką o wartości 2,6 mld zł (2,5 mld zł w 2003 r.). Rynek ubezpieczeń dla dużych firm ma więc w Polsce wartość kilku miliardów złotych.

O ile spadły ceny?

Z tym, że duże firmy wydają teraz mniej na polisy, zgadzają się wszyscy informatorzy. Spadki cen - w stosunku do okresu sprzed 3 lat - wynoszą od 30 do nawet 50 proc. A dlaczego porównujemy dane sprzed 3 lat? Wiele umów na rynku ubezpieczeń korporacyjnych zawieranych jest na 3 lata. Taki spadek cen oznacza, że średniej wielkości elektrownia lub elektrociepłownia zapłaci w tym roku składkę ok. 1,5-1,7 mln zł, podczas gdy w 2003 r. to samo ubezpieczenie kosztowało ją rocznie ok. 3 mln zł. Dane o spadku cen w sposób pośredni potwierdza średnia składka z polisy ubezpieczenia przedsiębiorstw (także małych i średnich) od szkód spowodowanych żywiołami (np. pożaru). Według danych KNUiFE, w 2003 r. polisa taka kosztowała 1,8 tys. zł, zaś w 2005 r. już tylko niecałe 900 zł.

Omawiane spadki cen nie dotyczą kolosów polskiej gospodarki (np. Orlenu czy elektrowni Bełchatów). Umowy tego typu są reasekurowane indywidualnie i nawet najwięksi polscy ubezpieczyciele nie mogą w nich liczyć na znaczące upusty u reasekuratorów. Przekłada się na inne zachowanie cen. Zdaniem ekspertów, w przypadku gigantów spadki cen ubezpieczeń mogą nie wystąpić wcale lub sięgać "zaledwie" 25 proc.

Reklama
Reklama

Skąd te obniżki

Ma on co najmniej kilka przyczyn. Mniejsi ubezpieczyciele za spadek cen na rynku polis korporacyjnych winią głównie PZU. - PZU, chcąc zatrzymać utratę rynku w tym segmencie, znacznie obniżył ceny, co musiało spotkać się z podobną odpowiedzią pozostałych wiodących uczestników rynku - stwierdza chcący zachować anonimowość dyrektor sprzedaży średniego ubezpieczyciela. PZU najłatwiej jest obniżyć ceny, gdyż jako największy gracz na rynku ma największy portfel. Taki portfel najłatwiej znosi wystąpienie nawet średniej wielkości szkody. Obecne przekapitalizowanie PZU pozwala także temu ubezpieczycielowi na ponoszenie większego ryzyka, na które nie mogą sobie pozwolić mniejsze firmy. Jako "dużemu" PZU najłatwiej jest także dogadać się na atrakcyjnych warunkach z reasekuratorami.

Presję na wzrost sprzedaży PZU powodowało także wydzielenie w tej firmie w 2004 r. segmentu klientów korporacyjnych. Pracownicy obsługujący tego typu piony w firmach ubezpieczeniowych rozliczani są przede wszystkim ze sprzedaży, a nie cen, po jakich sprzedają. Skoro na rynku jest ograniczona liczba nabywców, a nowi się nie pojawiają, to najprostszym rozwiązaniem jest przebić konkurencję ceną. Swój wpływ wywarł także rynek reasekuracyjny. Cechuje się on okresowymi zwyżkami i zniżkami cen. Po szczycie z I połowy obecnej dekady teraz ceny u reasekuratorów spadają.

Obniżkom kosztów polis sprzyja także ustawa o zamówieniach publicznych. Nadal znaczna część sektorów generujących wysokie składki ubezpieczeniowe - np. producentów i dystrybutorów energii elektrycznej czy firm tzw. chemii ciężkiej - należy do Skarbu Państwa. A ustawowym najważniejszym kryterium wyboru ofert w przetargach pozostaje cena. A to rodzi pokusę redukcji cen paliw. Obniżce cen ubezpieczeń sprzyja także długookresowe umacnianie się złotego. Sumy ubezpieczeń w polisach korporacyjnych często są pochodne wyceny wyrażonej w euro czy dolarach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama