Pierwsza sesja tygodnia, miesiąca, kwartału i półrocza rozpoczęła się nieznacznie powyżej poprzedniego zamknięcia. Po 30 minutach indeks skierował się w dół. Wielu inwestorom wydawało się wtedy, że jest to początek zapowiadanego spadku w związku z podejrzeniem o window dressing, do którego miało dojść w końcówce półrocza.

Jednak już po godzinie od otwarcia, po 40-punktowym obsunięciu, indeks zatrzymał się w okolicy 2860 pkt. Obrót przy spadku był bardzo mały. Kiedy znalazł się w dołku, było to tylko 69 mln dla papierów z dwudziestki. Od tej chwili ruszył w górę KGHM i Pekao. WIG20 wyszedł na plus o ułamek procenta, lecz wymiana była niewielka do końca sesji.

Na uwagę zasługuje megadywidenda z akcji kombinatu miedziowego. Już 5 lipca akcje te będą "lżejsze" o 10 zł. Przy aktualnym 15-procentowym udziale w indeksie po przeliczeniu otrzymujemy 39 pkt. Tak więc przy okazji WIG20 zostanie odchudzony o tę wielkość. "Wiedzą" o tym kontrakty terminowe, które są notowane ok. 80 pkt poniżej. Skoro już mowa o dywidendach, to jeszcze dziwniejsza sytuacja będzie miała miejsce 27 lipca. Otóż trzy sesje później - 1 sierpnia - ustala się warunkową dywidendę z akcji PKN Orlen. Wyniesie ona 4,5 zł, czyli znów prawie 10 proc. kursu, co daje niecałe 30 pkt w indeksie. Ale dywidenda będzie wypłacona warunkowo, jeśli do marca przyszłego roku Orlenowi nie uda się kupić litewskiej rafinerii w Możejkach. Sytuacja zaangażowanych w kontakty terminowe jest zatem bardzo niejasna. Obrót w ramach WIG20 nie osiągnął nawet 500 mln. Podobnie będzie we wtorek, bo giełdy w USA świętują. Patrząc na wykres, odnosi się wrażenie, że bardziej prawdopodobne są teraz spadki. Indeks póki co nie przełamał oporu na 2960 pkt. Jednak na rynku nie widać podaży. Fale spadkowe są płytkie, bez obrotu. Wygląda na to, że w trakcie gwałtownych spadków w pierwszej połowie czerwca strona podażowa "wyczyściła się". Przynajmniej na razie. Z drugiej strony przebicie oporu jest utrudnione przez dywidendę - we środę WIG20 na dzień dobry spadnie o 40 pkt z racji obniżenia kursu odniesienia KGHM.