W skład koalicji, która utworzyła w Bratysławie nowy rząd, wchodzi Słowacka Partia Narodowa. Jej przywódca Jan Slota nie ukrywa, że będzie opowiadał się za opóźnieniem przyjęcia euro, jeśli miałoby się to wiązać z ryzykiem spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego.
Partia Sloty i HZDS byłego premiera Vladimira Mecziara stworzyły koalicję z głównym ugrupowaniem opozycyjnym Smer, które wygrało wybory parlamentarne 17 czerwca, obiecując zwiększenie rządowych wydatków na biednych i podniesienie podatków od bogatych.
Kurs korony spadł od wyborów o 0,9 proc. w stosunku do euro właśnie w wyniku obaw o powiększenie deficytu budżetowego i zagrożenie dla stabilności słowackiej waluty. Bank centralny już dwa razy w tym okresie musiał przeprowadzić interwencyjne zakupy, by zapobiec dalszym spadkom. Ustępujący rząd planował wstąpienie do strefy euro na 2009 r.
Agencja Standard & Poor?s w czasie wczorajszej prezentacji w Londynie stwierdziła: "wyznaczenie tego celu na 2009 r. może okazać się zbyt optymistyczne, biorąc pod uwagę stanowisko nowego rządu i wciąż obowiązujące kryterium obniżenia deficytu budżetowego do 3 proc. PKB do 2007 r.".
Wczoraj po południu korona znowu trochę osłabła i w Bratysławie za euro płacono 28,382 w porównaniu z 28,366 na poniedziałkowym zamknięciu. Powodem nerwowości na rynku jest obawa o pogorszenie klimatu w biznesie w wyniku zwiększenia deficytu i przyjęcia euro.