Ceny aluminium mogą spaść w przyszłym roku, gdyż Chiny zwiększają produkcję tego metalu. Ich udział w rynku aluminium jest znaczący - zużywają najwięcej tego metalu na świecie, ale są też jego największym producentem. W maju produkcja w Chinach wzrosła o 17 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ub.r., do 747,2 tys. ton.

Między innymi na tej podstawie Standard Bank London przewiduje, że w 2007 r. średnia cena aluminium z natychmiastową dostawą wyniesie na londyńskiej giełdzie 2200 USD za tonę, czyli będzie o 12 proc. niższa od przewidywanej na bieżący rok średniej na poziomie 2500 USD. Z najnowszego raportu tego banku wynika też, że przyszłoroczny deficyt aluminium na światowym rynku zmniejszy się znacząco, bo do 12 tys. ton, ze 140 tys. ton w tym roku i 185 tys. ton w 2005 r. Zwiększenie produkcji zapowiada też Rusal, największa rosyjska spółka z tej branży. Zainwestuje ona 8 mld USD, by do 2013 r. produkować 5 mln ton aluminium i 8 mln ton aluminy - podstawowego surowca. Tym samym Rusal stałby się największym na świecie producentem aluminium. Obecnie zajmuje trzecie miejsce za amerykańskim Alcoa i kanadyjskim Alcanem. W ub.r. przychody Rusala wzrosły o 22,3 proc., do 6,65 mld USD.

Wczoraj po południu za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono na Londyńskiej Giełdzie Metali 2590 USD, o 15 USD mniej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 2485 USD za tonę.