W ubiegłym tygodniu spółka podpisała przedwstępną umowę zakupu 26 proc. akcji w firmie Stradom, produkującej tkaniny syntetyczne. To zupełnie nowa dziedzina dla grupy, która zajmuje się głównie wytwarzaniem okuć budowlanych i nakładaniem powłok cynkowniczych. Rozpoczynacie nową działalność?
Rzeczywiście, to dla nas nowa działalność. Decyzja mieści się jednak w naszej strategii, która zakłada m.in. dywersyfikację ryzyka biznesowego. Dotychczasowa działalność grupy w znacznym stopniu związana jest z ryzykiem zmiany cen surowców, głównie cynku. Chcemy zmniejszać wpływ tego czynnika na nasze wyniki finansowe. Zadaniem zarządu jest podnoszenie wartość spółki dla akcjonariuszy i staramy się to robić, m.in. szukając nowych możliwości biznesowych.
Dlaczego akurat Stradom?
Ta spółka jest interesująca z kilku powodów, nie tylko ze względu na możliwość dywersyfikacji wspomnianego ryzyka. Po pierwsze - jest dość nowoczesna: od końca lat 90. przeszła gruntowną modernizację. Po drugie - jest w dobrej kondycji finansowej, nie jest zadłużona, a jej zasoby gotówkowe jeszcze się powiększą, ponieważ podpisała z Zachodnim NFI umowę sprzedaży jego akcji. Po trzecie: jest położona w atrakcyjnej części miasta, a część nieruchomości nie jest wykorzystywana do bieżącej działalności operacyjnej.
Zakup akcji trwał dość długo.