Reklama

Czy szczerość popłaci?

Minister finansów otwarcie poinformował Brukselę o problemach z polskim deficytem

Publikacja: 07.07.2006 08:42

Minister finansów Paweł Wojciechowski nie wyklucza, że poprosi Brukselę o przesunięcie terminu na obniżenie deficytu sektora finansów publicznych poza rok 2007 r. Czy ma szanse, aby coś zwojować?

Komisja Europejska ma poważny argument -zobowiązanie Polski do zejścia z deficytem poniżej 3 proc. PKB, podjęte jeszcze przed przystąpieniem do Unii Europejskiej. Niektórzy ekonomiści uważają, że było to duże niedopatrzenie rządu Leszka Millera. Nikt o zdrowych zmysłach nie przypuszcza teraz, aby udało nam się, po doliczeniu do deficytu kosztów reformy emerytalnej (1,9 proc. PKB), spełnić unijne wymogi. W tej sprawie Unia nie chce nawet zaczynać od nowa dyskusji. A szkoda. Gdyby nie owe koszty, tegoroczny niedobór wynieść mógłby 2,6 proc., przyszłoroczny - 2,2 proc.

- W sprawie wymogów fiskalnych można sobie wyobrazić dwie taktyki. Pierwsza, często stosowana, polega na udawaniu, że damy radę zejść z deficytu. Druga - na otwartym przyznaniu się, że jest to niewykonalne - mówi Janusz Lewandowski, przewodniczący Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego. - Polska obrała strategię szczerości. Tyle tylko, że Niemcy - największy kraj, który naruszał wymogi fiskalne, wyraźnie zmierzają do ich wypełnienia w roku 2007 r. Wydaje się zatem, że Komisja niechętnie godzić się będzie na wyjątki - dodaje.

Dyplomaci i ekonomiści znający brukselskie realia podkreślają, że nie jest to najszczęśliwszy okres na walkę o ustępstwa. Po fiasku unijnej konstytucji KE jest bardzo wrażliwa na wszelkie odchylenia od wspólnotowych zasad.

Najbardziej dobitnie pokazała to w przypadku Litwy, odmawiając jej wejścia do strefy euro po tym, jak kraj ten przekroczył dopuszczalny poziom inflacji o mniej niż 0,1 pkt proc.

Reklama
Reklama

- Bruksela godziła się na indywidualne rozwiązania, kiedy w 1999 r. państwa wchodziły do strefy euro en bloc. Teraz, kiedy każde państwo jest na innym etapie integracji walutowej, kryteria przestrzegane są surowo - mówi nam ekonomista pracujący kiedyś w strukturach UE.

Nawet jeżeli Komisja rozważać będzie przesunięcie terminu, pozostaje pytanie, do kiedy. Rząd zakłada, że polski deficyt w 2008 r. wyniesie 1,9 proc. PKB - wciąż zbyt mało, aby po doliczeniu kosztów reformy emerytalnej spełnić wymogi UE.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama