- Prawdopodobnie we wtorek, 11 lipca, władze Unipetrolu zdecydują, jaka firma będzie mogła dalej brać udział w negocjacjach na kupno Kaucuku. Otrzyma ona wyłączność na przeprowadzenie badania spółki - powiedziała "Parkietowi" pragnąca zachować anonimowość osoba zbliżona do przetargu. - Niewykluczone, że Unipetrol zdecyduje się na równoległe negocjacje z dwoma inwestorami.
Na krótkiej liście starających się o zakup czeskiego producenta kauczuku syntetycznego oraz polimerów styrenu są trzy firmy, a wśród nich: Ciech i Firma Chemiczna Dwory. Trzecim zainteresowanym jest czeski inwestor finansowy, spółka J&T. Sprzedający w roli właściciela Kaucuku woli jednak widzieć firmę z branży. Dlatego - choć J&T oferuje najwyższą kwotę (według dziennika "Mlada fronta Dnes" ma to być ok. 180 mln euro) - szanse czeskiego inwestora na zakup Kaucuku oceniane są najniżej. Ta sama gazeta twierdzi, że każdy z polskich oferentów daje za 100 proc. akcji Kaucuku 150 mln euro.
Liderem wyścigu - jak twierdzą polscy i czescy analitycy - wydają się Dwory. - Ta firma odegra niebagatelną rolę w przetargu. W jej przypadku przejęcie Kaucuku może dać naprawdę spore efekty synergii - uważa Jan Prochazka z czeskiej firmy Cyrrus. Związek z ewentualną czeską inwestycją może mieć niedawna zapowiedź nowej emisji akcji Dworów. Sprzedaż od 5 do 7 mln akcji może dać spółce sumę, która pozwoli jej tak zwiększyć zdolności kredytowe, aby sfinalizować zakup Kaucuku.