"Biorąc pod uwagę ogólną siłę polskiej gospodarki, wysokie tempo wzrostu i dobry bilans płatniczy, polityka może w tym momencie wyrządzić jedynie umiarkowane szkody gospodarce" - powiedział Edward Parker, analityk Fitch Ratings w Londynie w telefonicznym wywiadzie dla Reutera.

"Rozwój wydarzeń w gospodarce sprzyja podwyższeniu ratingu, ale niepewność polityczna i fiskalna skłania nas do ostrożności, co też ogranicza potencjał do podwyżki ratingu" - dodał. Fitch przyznał Polsce rating "BBB+" z perspektywą pozytywną, Standard & Poor's "BBB+" z perspektywą stabilną, a Moody's Investors Service A2 z perspektywą stabilną. Inwestorzy nie ufają Kaczyńskiemu postrzegając go jako eurosceptyka i zwolennika interwencjonizmu państwowego w gospodarce.

Rynki odbiły się jednak w poniedziałek, ponieważ nowy minister finansów Stanisław Kluza powiedział, że rząd utrzyma deficyt budżetowy na poziomie 30 miliardów złotych w kolejnych latach i ocenił, iż Polska jest w stanie w 2009 roku spełnić kryteria konwergencji.

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Piotr Skolimowski; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))