"TP została zobowiązana do równego traktowania wszystkich przedsiębiorców, przez zapewnienie takich samych warunków przesyłu pakietów protokołu internetowego dla ruchu pomiędzy abonentami TP a przedsiębiorcami świadczącymi usługi portalu internetowego, poczty elektronicznej, komunikatora internetowego, przesyłania sygnałów głosowych lub video w sieci internet z wykorzystaniem łączy operatorów trzecich, od których TP nabywa usługę dostępu do internetu, oraz komunikacji z użytkownikami tych przedsiębiorców" - podano w komunikacie.
Ponadto prezes UKE nakazał TP SA udostępnianie informacji, które umożliwią kontrolę poszczególnych konfiguracji urządzeń realizujących przesył pakietów protokołu internetowego.
Postępowanie w tej sprawie było prowadzone przez prezesa UKE z inicjatywy spółki o2.pl, która wskazała, że od 2004 roku TP SA blokuje i spowalnia ruch internetowy pomiędzy swoimi abonentami a urządzeniami o2.pl.
"Oznaczało to, że obsługiwany przez o2.pl portal otwierany przez abonentów TP działał znacznie wolniej od innych konkurencyjnych stron internetowych, a tym samym korzystanie z usług oferowanych przez o2.pl na rzecz abonentów TP było bardzo utrudnione lub niemożliwe" - czytamy dalej.
W maju 2004 roku o2.pl złożyła do Sądu Rejonowego w Warszawie wniosek o zabezpieczenie dowodu z oględzin zapisu konfiguracji urządzeń sterujących ruchem TP SA. Opinia biegłego sądowego potwierdziła, że TP SA dzieliła ruch internetowy na trzy kategorie przedsiębiorców, spośród których dwie podlegały znacznemu lub umiarkowanemu ograniczaniu szybkości transmisji.