Mimo że Sylwia Jaśkiewicz z Centralnego Domu Maklerskiego Pekao zdecydowała się podnieść rekomendację (wydaną 4 lipca) dla akcji Groclinu z "redukuj" do "trzymaj", to jednocześnie obniżyła ich wycenę. Szacuje, że w dwunastomiesięcznej perspektywie papiery osiągną cenę maksymalną 52,3 zł (wcześniej wyznaczyła ją na 55,5 zł). Daje to możliwości wzrostowe w granicach 17 proc., ponieważ wczoraj za walory spółki płacono 44,6 zł.
Autorka raportu nie przewiduje znaczącej poprawy wyników finansowych Groclinu w tym roku. Sprzedaż na koniec 2006 r. prognozuje na prawie 490 mln zł (wzrost o 4,8 proc. r./r.), zaś zysk netto na 12,5 mn zł (większy o 2,4 proc. r./r.).
Należy oczekiwać, że wyniki drugiego kwartału pokażą efekty związane z wdrażanym programem restrukturyzacyjnym. Polega on na bardziej efektywnym wykorzystaniu pracowników i redukcji kosztów, m.in. przez przenoszenie większej części produkcji do ukraińskiej spółki zależnej. Dlatego, mimo że trzeci kwartał jest zazwyczaj dla spółki najgorszy, tym razem może być inaczej.