Zarząd ZZM twierdzi, że potrzebuje jeszcze kilku dni, aby usystematyzować wiedzę na temat nieprawidłowości w prospekcie emisyjnym Famuru. Tymczasem producent maszyn górniczych już 18 lipca chce ruszyć ze sprzedażą akcji.
Szczegółów brak
O co chodzi? ZZM twierdzą, że prospekt emisyjny Famuru zawiera liczne nieprawidłowości, przemilczenia oraz informacje, które mogą wprowadzić w błąd inwestorów. - Uważamy, że pismo ZZM to nieuzasadniony atak na naszą firmę i ofertę publiczną. Czekamy na konkrety - odpowiedział we wtorek Waldemar Łaski, prezes Famuru. - Szczegóły będą znane za kilka dni - stwierdzi Leszek Jędrzejewski, właściciel Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych i pośrednio giełdowego Kopeksu. Nie chciał jednak podać jakichkolwiek danych, które w prospekcie emisyjnym Famuru uważa za nieprawidłowe.
Szybsi od Kopeksu
Czy działania ZZM mają na celu storpedowanie oferty publicznej Famuru? Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że ZZM-owi niepowodzenie konkurenta mogłoby być bardzo na rękę. Famur nie miałby gotówki na inwestycje, w tym na zakup firmy z branży zaplecza górniczego. Przejęcia są również w strategii rozwoju działających na tym samym rynku Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych. Na razie firmy nie stać na dalsze akwizycje. ZZM kupiły niedawno Kopex. Za 66 proc. akcji zapłaciły prawie 80 mln zł.