Pojawiła się szansa, że Grzegorz Ślak opuści krakowski areszt już w piątek. Obrońcy byłego prezesa Rafinerii Trzebinia i giełdowego Skotanu zwrócą się z wnioskiem o to jutro.
Trzy dni temu odbyło się pierwsze przesłuchanie G. Ślaka w obecności reprezentujących go adwokatów. - Przesłuchanie trwało prawie 5 godzin. W piątek złożymy formalny wniosek o zmianę środka zabezpieczającego z aresztu na inny. Nasz klient czuje się dość dobrze, choć jest trochę zdenerwowany całą sytuacją - powiedział Zbigniew åwiąkalski, obrońca G. Ślaka.
Prokuratura zamiast aresztu może zastosować poręczenie majątkowe, dozór policyjny lub zatrzymać paszport. Decyzji o zmianie środka zabezpieczającego nie musi podejmować sąd. Wystarczy, że zrobi to prokurator prowadzący sprawę. Zdaniem obrońców byłego prezesa Skotanu, zastosowany trzymiesięczny areszt jest za surową sankcją w stosunku do zarzutów, jakie zostały przedstawione.
Grzegorz Ślak został zatrzymany pod koniec czerwca przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prokuratura apelacyjna w Krakowie zarzuciła mu wprowadzanie do obrotu wyrobów nieobłożonych akcyzą. Chodzi o produkty, jakie wytwarzała Rafineria Trzebinia. Były one później wykorzystywane jako paliwa, mimo że niespełniały warunków jakościowych. Charakteryzowały się zbyt mocnym zasiarczeniem i wysoką zawartością wody. Po aresztowaniu RN Skotanu odwołała G. Ślaka z funkcji prezesa.