Sąd zakończył postępowanie upadłościowe warszawskiego przedsiębiorstwa budowlano-montażowego, zatwierdzając układ z wierzycielami. Zakłada on redukcję długów (powyżej 2 tys. zł) o 40 proc. i spłatę pozostałej kwoty w 36 ratach kwartalnych. - W mojej ocenie, obecna sytuacja firmy pozwala w pełni wywiązać się z zobowiązań układowych - mówi Jacek Moszyk, zarządca Elektromontażu-Warszawa, wyznaczony przez sąd. Do układu weszło około 18 mln zł długów.

Uprawomocnienie siź wyroku sądu wiąże się również z powołaniem zarządu spółki. Prezesem Elektromontażu-Warszawa został, dotychczas pełniący obowiązki prezesa Ryszard Urban. - Do moich zadań należy już tylko sporządzenie protokołów z wykonywanych przeze mnie działań - mówi J. Moszyk. Wyjaśnia, że na rachunkach bankowych giełdowej spółki została zgromadzona kwota, która istotnie zabezpiecza spłatę długów. Dodatkowo firma planuje sprzedać dwie nieruchomości. Mecenas Moszyk nie zdradza szczegółów. Tłumaczy jedynie, że sprzedaż jednej z nich jest na zaawansowanym etapie. Spółka podpisała umowę przedwstępną.

Dzięki zatwierdzeniu układu, przedsiębiorstwo może pozyskiwać zlecenia. Spółka pozbyła się określenia " w upadłości ", co daje jej możliwość brania udziału w przetargach publicznych (będąc od 2005 r. w upadłości była z nich wykluczona i mogła występować wyłącznie jako podwykonawca)

Po informacji o zakończeniu postępowania upadłościowego kurs firmy wzrósł o 4,5 proc., do 1,62 zł.