Reklama

Najwięcej można było zarobić na polskiej giełdzie

Po fali odpływu środków z funduszy inwestycyjnych wreszcie mamy dodatni bilans. Warszawa wprawdzie nie przyciąga wielkich pieniędzy, ale daje najwyższe zyski

Publikacja: 15.07.2006 08:44

Morgan Stanley Capital International Emerging Markets Index od rekordu w połowie maja do 13 czerwca stracił 25 proc. Od tego czasu wskaęnik ten odzyskał 8,9 proc. wartości.

Po raz pierwszy od połowy maja fundusze inwestujące na rynkach wschodzących zanotowały dodatni tygodniowy bilans przepływu pieniędzy. W okresie od 5 do 12 lipca (od środy do środy) różnica między środkami zainwestowanymi a wycofywanymi z nich wyniosła miliard dolarów na korzyść tych pierwszych. Najlepszym rynkiem dla inwestorów była Polska, gdzie można było zarobić 6,9 proc.

Bilans minionego tygodnia to zaledwie jedna szesnasta kwoty, którą w poprzednich siedmiu tygodniach wycofano z rynków wschodzących. Jednak jeszcze nie wiadomo, czy ten dodatni wynik to tylko krótki przerywnik w dotychczasowym cyklu, czy też początek nowej pozytywnej tendencji. Największy napływ pieniędzy zanotowały fundusze lokujące na rynkach latynoamerykańskich, gdzie nadwyżka wyniosła 413 milionów dolarów. Druga była Azja (332 mln USD), na trzecim miejscu uplasowały się fundusze globalne (177 mln USD), zaś na czwartym makroregion EMEA (Europa Środkowa, Bliski Wschód i Afryka), gdzie dodatni bilans wyniósł 123 mln USD.

Na Polskę i inne kraje Europy Środkowowschodniej przypadło 66 mln USD nowych pieniędzy. W poprzednich ośmiu tygodniach łączna strata (odpływ) wyniosła 3,8 mld USD.

Na warszawskiej giełdzie za pośrednictwem różnych typów funduszy w ostatnim tygodniu ulokowano 11 milionów dolarów więcej niż wycofano. Podobną nadwyżkę mieli w tym samym okresie Czesi i Węgrzy.

Reklama
Reklama

Ważne, że na emerging mar-kets można nieźle zarobić. W ubiegłym miesiącu zysk wyniósł 13,1 proc. Indeks Morgana Stanleya (MSCI) dla nowych rynków w minionym tygodniu wprawdzie nie zmienił znacząco wartości (+0,9 proc.) po 10,8-proc. wzroście w okresie poprzednich dwóch, ale Polska znowu była najlepsza. Zwyżka wyniosła 6,9 proc., a od początku roku zysk sięga 13,3 proc. Przewaga naszego rynku nad indeksem wzrosła już do 680 punktów bazowych. - Spośród środkowoeuropejskiej trójki Polska jest zdecydowanym faworytem menedżerów funduszy - powiedział "Parkietowi" Brad Durham, dyrektor zarządzający Emerging Portfolio Fund Research. Na tle Węgier borykających się ze zbyt dużym deficytem budżetowym nasz kraj, jego zdaniem, prezentuje się korzystnie.

Między 5 a 12 lipca odpływały pieniądze z funduszy akcji inwestujących na rynkach rozwiniętych. Najbardziej ucierpiał rynek amerykański, gdzie ujemny bilans przepływu pieniędzy wyniósł 1,82 mld USD. W Europie przewaga umorzeń nad zakupami jednostek funduszy wyniosła 156 mln USD, a w Japonii 52,9 mln USD.

Skromniejszy

przypływ

W tym roku fundusze inwestujące na giełdach z rynków wschodzących pozyskały

netto 17,5 miliarda dolarów. Dziewięć tygodni wcześniej

Reklama
Reklama

różnica między wartością kupowanych jednostek funduszy a ich umorzeniem była dwukrotnie wyższa

(32,9 mld USD). Policzyła to firma Emerging Portfolio.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama