Do 21 zł, czyli o ponad 13,9 proc., spadł wczoraj kurs gdańskiej spółki budowlanej, podczas gdy indeks WIG-Budownictwo zyskał 1 proc. Spadkom towarzyszyły kilkukrotnie wyższe niż średnio w ostatnich tygodniach obroty. Właściciela zmieniło ponad 316 tys. akcji Polnordu. To niespełna 3,7 proc. wszystkich walorów gdańskiego przedsiębiorstwa. Wystarczyło, aby przy mało płynnych papierach spowodować znaczny spadek notowań.

Trudno doszukiwać się przyczyn nagłej zniżki w sytuacji wewnątrz firmy. Z Polnordu nie wypłynęły ostatnio żadne komunikaty z negatywnym przesłaniem. Wręcz przeciwnie, spółka chwaliła się systematycznie zapełniającym się portfelem zamówień, w tym kontraktami o znacznej wartości.

Za spadkami stoi więc prawdopodobnie inwestor, któremu zależało na szybkim upłynnieniu walorów. Jeśli brał udział w kwietniowej ofercie pub-licznej akcji Polnordu (sprzedawanych po 10 zł), to - mimo nurkujących notowań - wychodził z inwestycji ze sporym zyskiem.

Znaczącymi akcjonariuszami Polnordu są: Prokom Investments (na ostatnim WZA dysponował akcjami stanowiącymi 34,21 proc. ogółu) oraz Nihonswi (21,35 proc.) - fundusz kojarzony z Ryszardem Krauze, szefem PI i członkiem rady nadzorczej gdańskiej spółki.