W swoim exposé, wygłoszonym w listopadzie ub.r., były premier Kazimierz Marcinkiewicz sprawy gospodarcze stawiał na czwartym miejscu, po planach naprawy państwa oraz wzmocnienia bezpieczeństwa i rodziny. Wiele wskazuje, że zaprzysiężony na premiera Jarosław Kaczyński odwróci ten porządek i to właśnie gospodarka będzie głównym tematem jego dzisiejszego przemówienia. - Bardzo ważne miejsce w exposé zajmą kwestie ekonomiczne, czyli kluczowa dla tego rządu reforma finansów publicznych. W sferze gospodarczej będzie to rząd kontynuacji - powiedział rzecznik rządu Jan Dziedziczak.
Minister finansów Stanisław Kluza zapewnił w wywiadzie dla Radia PiN, że budżet na przyszły rok zawierać już będzie najważniejsze elementy reformy - a więc konsolidację części funduszy i likwidacji gospodarstw pomocniczych. Nie potwierdził jednak wcześniejszych szacunków, że zmiana ustawy o finansach publicznych może przynieść od 8 do 10 mld zł oszczędności (m.in. dzięki ograniczeniu niepotrzebnych wydatków oraz korupcji). - Korzyści brutto są niewidoczne, ale będzie dużo drobnych oszczędności - stwierdził S. Kluza.
Nie wiadomo, czy rząd J. Kaczyńskiego szybko zrealizuje inne plany reformy finansów, o jakich w listopadzie mówił K. Marcinkiewicz. Chodzi m.in. o budżetowanie w perspektywie trzyletniej, zadaniową formę budżetu państwa czy wdrożenie programu Tanie Państwo. Na stanowisku sekretarzy stanu w Kancelarii Premiera pozostali co prawda Teresa Lubińska (odpowiedzialna za budżet zadaniowy) i Marian Błaszczak (zajmował się Tanim Państwem). Tyle tylko, że efektów ich prac wciąż nie widać w założeniach do budżetu na 2007 r.
Tymczasem to reforma finansów jest tym, co tak naprawdę interesuje rynki. - Chcielibyśmy usłyszeć, że konsolidacja finansów będzie realizowana. W swoich pierwszych wypowiedziach jako premier Jarosław Kaczyński wskazał, że to będzie priorytet jego rządu. Będziemy dokładnie analizować, co kryje się za tymi zapowiedziami. Inwestorzy woleliby, aby zmiany były bardziej ambitne w porównaniu z ostatnimi zapowiedziami - tłumaczy Juliet Sampson, ekonomista HSBC. - Poza tym dobrze byłoby poznać termin wejścia do strefy euro - choć mało prawdopodobne, że premier o tym wspomni. Przydałyby się także zapewnienia, że niezależność banku centralnego nie będzie kwestionowana przez rząd. Z drugiej strony, wyczekujemy uważnie na jakiekolwiek nowe deklaracje dotyczące wydatków publicznych - dodaje. A te mogą się pojawić. - Pan premier wróci do naszego programu budowy autostrad, poprawy infrastruktury kolejowej oraz bardzo dla nas ważnego programu budowy mieszkań - twierdzi Adam Lipiński, wiceprezes PiS i sekretarz stanu w Kancelarii Premiera. Inwestycjom premier poświęcił dużo uwagi podczas posiedzenia ostatniego rządu.
Reuters