Producent okuć meblowych i budowlanych ma od wtorku trzech przedstawicieli w pięcioosobowej radzie nadzorczej Stradomia. W związku z tym od tego dnia wyniki częstochowskiej firmy będą objęte konsolidacją. Nowa spółka w grupie FAM-u (ma blisko 32 proc. akcji Stradomia) zajmuje się produkcją tkanin polipropylenowych, m.in. dla branż: budowlanej, górniczej i ogrodniczej. Jak podaje giełdowa spółka, Stradom eksportuje ok. 50 proc. produkcji - przede wszystkim do krajów Europy Zachodniej i Środkowej, m.in. do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii, Włoch i Czech. W ub.r. miał 76 mln zł przychodów i 4,2 mln zł zysku netto. W tym samym czasie grupa FAM-u zanotowała 76,6 mln zł przychodów i nieco ponad 13 mln zł zysku netto.
W ciągu najbliższych 3 miesięcy FAM chce skupić do 70 proc. udziałów częstochowskiego producenta tkanin syntetycznych. Za 26,2-proc. pakiet Stradomia giełdowa spółka zapłaciła 10,8 mln zł. Kolejne 2,3 mln zł kosztowało ją kupno blisko 5,8-proc. kapitału od akcjonariuszy mniejszościowych.
Przejęcie będzie refinansowane głównie z emisji 6,7 mln nowych akcji z prawem poboru, z której FAM chce pozyskać ok. 9,7 mln zł. Cenę emisyjną ustalono na 1,45 zł za papier (wczoraj na zamknięciu za walor płacono 8,3 zł). Na każdą akcję spółki posiadaną w dniu prawa poboru (7 lipca) przysługiwało jedno prawo poboru, uprawniające do objęcia 2 papierów nowej emisji. W pierwszym terminie (od 10 do 14 lipca) nie złożono jednak zapisów na wszystkie oferowane walory. Niektórzy akcjonariusze mogli nie być zainteresowani udziałem w ofercie, nie mogli jednak sprzedać swoich praw poboru, gdyż nie były one notowane na giełdzie (do tego potrzebne jest zatwierdzenie prospektu przez KPWiG, a spółka pierwotnie planowała przeprowadzić ofertę bez sporządzania dokumentu emisyjnego). Możliwe też, że niektórzy inwestorzy nie chcieli "zamrażać" swoich pieniędzy na dłuższy okres i odłożyli decyzję o złożeniu zapisu na drugi termin (od 31 lipca do 14 sierpnia).
Jakie było faktycznie zainteresowanie ofertą i ile akcji pozostało do objęcia, dowiemy się w przyszłym tygodniu.