Reklama

Sesja z expose

Publikacja: 20.07.2006 09:09

Wczorajsza sesja nie była zbyt porywająca, ale taka właśnie miała być. Już rano było wiadomo, że inwestorzy skupią się na exposé premiera Kaczyńskiego i, że będzie to skupienie, którego celem będzie jedynie potwierdzenie wcześniejszych zapowiedzi, iż finanse publiczne nie będą psute. Czy można tym zapowiedziom wierzyć, to już zupełnie inna sprawa. Nie chodzi tu wcale o chęć doszukiwania się cynicznych pustych obietnic, ale raczej o siłę Jarosława Kaczyńskiego w odpieraniu zapędów swoich koalicjantów, którzy już sporo naobiecywali. Spełnienie tych obietnic mogłoby nadwyrężyć i tak ciężką sytuację budżetu.

Gdy tylko padło zdanie o utrzymaniu "kotwicy" i zapewnienie, że poziom deficytu budżetowego nie przekroczy 30 mld złotych, zainteresowanie przemówieniem nowego premiera zdecydowanie spadło. Nie zmieniło to jednak sytuacji na rynku, gdzie aktywność do końca dnia była bardzo niska. Kilka ciekawych danych makro, jakie się tego dnia pojawiły nie były w stanie tego zmienić. Lepsza od prognoz dynamika produkcji przemysłowej w Polsce, czy też zgodna z oczekiwaniami inflacja w USA teoretycznie powinny pomóc bykom. W praktyce pozwoliły jedynie odrobić część porannych strat. W efekcie zakończyliśmy

sesję w okolicy poprzedniego

zamknięcia.

Z punktu widzenia analizy technicznej ten dzień nie był przełomem. Nie chodzi tu nawet o zmianę cen, bo nawet jeśli takowa miałaby miejsce, to śmiesznie niski obrót skutecznie by jej znaczenie deprecjonował. Faktycznie wczorajsze wahania mieszczą się w zakresie wtorkowych. Sytuacja nie uległa więc zmianie i nadal kreślimy korektę ostatnich spadków, które same są korektą wzrostu z przełomu czerwca

Reklama
Reklama

i lipca.

Patrząc na wykres z dłuższej perspektywy, można dojść do wniosku, że mamy dość szeroką konsolidację, która zdaje się przyjmować kształt trójkąta rozszerzającego bądź diamentu. Duża zmienność i nerwowość mogą tym scenariuszom sprzyjać. To są już jednak rozważania dobre do nieco szerszej analizy. W tej chwili pozostaje nam czekać na ruch cen, poparty skokiem obrotów, bo to będzie dopiero miarodajnym wskaźnikiem kierunku ruchu kapitału. Zmiany cen przy małej aktywności takim wskaźnikiem nie są, a tym samym na budowanie na ich podstawie scenariuszy rozwoju wydarzeń obarczone się dużym ryzykiem popełnienia błędu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama