Producent i dzierżawca szalunków oraz deskowań zakończył kolejny kwartał dobrym wynikiem, co zostało optymistycznie przyjęte przez inwestorów (w piątek kurs wzrósł o XXX proc., do XXX zł). Grupa Baumy w drugim kwartale zanotowała ponad 36 mln zł przychodów, czyli o 50 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r. (24 mln zł). Na czysto zarobiła 6,8 mln zł, co oznacza 70-proc. wzrost zysku netto w porównaniu z II kw. 2005 r. Pierwszy kwartał - mimo niesprzyjającej aury - też był dla Baumy bardzo dobry. Wyniki półrocza wskazują, że zapowiada się kolejny rekordowy rok dla giełdowej spółki.

Kondycja Baumy zależy głównie od koniunktury na rynku budowlanym. W najbliższych latach spółka nie powinna wobec tego narzekać na brak zleceń. Warszawskie przedsiębiorstwo jest numerem dwa w branży. Pozycję lidera od dłuższego czasu zajmuje firma Peri Polska.

Bauma aktywnie przygotowywała się do sezonu budowlanego. Dużo inwestowała w nowe szalunki budowlane, które dzierżawi. Szczególnie wysokie przychody uzyskała właśnie z tych usług (były o 63 proc. wyższe od osiągniętych w II kw. 2005 r.).

Inwestorem strategicznym jest hiszpańska Ulma Construccion, która kontroluje ponad 97 proc. kapitału. Do tej pory nie zdecydowała się jednak na "wyciśnięcie" małych akcjonariuszy. Być może nie chce wycofywać spółki z obrotu giełdowego, aby nadal mieć możliwość sięgnięcia po pieniądze z rynku na rozwój. Dotychczas posiłkuje się głównie kredytami.