Po raz pierwszy dojdzie do mariażu spółek, które odpowiadają za produkcję dwóch tak ważnych elementów składowych komputera - centralnych jednostek obliczeniowych, zarządzających pracą całego komputera, i układów odpowiadających za generowanie grafiki, czyli tego, co użytkownik widzi na ekranie.
Dla Advanced Micro Devices (AMD), drugiego po Intelu producenta procesorów, jest to przejęcie największe w historii. Firma zapłaci 4,2 mld USD w gotówce i wyemituje dla udziałowców ATI Technologies 57 milionów nowych własnych akcji. Wesprze się przy tym sporą pożyczką z banku Morgan Stanley.
Dogonić Intela
AMD od dawna stara się wyjść z cienia Intela. W ub.r. kierowany przez Hectora Ruiza koncern odniósł sukces, bo po raz pierwszy od czterech lat udało mu się ograniczyć udział Intela w rynku procesorów poniżej 80 proc. W tym roku pierwszy raz zdołał zdobyć zamówienia u Della, największego producenta pecetów na świecie, który do tej pory korzystał wyłącznie z oferty Intela.
Wielu odbiorców decydowało się dotąd na produkty Intela m.in. dlatego, że AMD nie miał własnych rozwiązań w dziedzinie układów graficznych. Teraz to się zmieni. Kanadyjski ATI to jeden z dwóch największych dostawców takich produktów (największy, jeśli chodzi o laptopy) i mierzyć się z nim może tylko spółka Nvidia. Dlatego AMD będzie mógł zaoferować produkty "dwa w jednym", takie jak np. intelowski procesor Centrino, obsługujący też grafikę. - ATI plus AMD równa się wielki krok do przodu, który zatrzęsie fundamentami komputerowej branży - ocenił transakcję szef firmy VoodooPC Rahul Sood.