Reklama

Ropa już po 100 dolarów

Publikacja: 25.07.2006 08:14

Jak dotąd gospodarka światowa była zadziwiająco odporna na drogą ropę, ale sytuacja się zmienia, bo tempo rozwoju USA słabnie, a inflacja przyspiesza.

Jim Rogers, współzałożyciel funduszu hedgingowego Quantum z grupy George?a Sorosa, uważa, ze prawdopodobnie jeszcze w tym roku cena baryłki ropy naftowej osiągnie 100 dolarów. Francisco Blanch z Merrill Lyncha kwestionuje tę prognozę.

W okresie czterech lat cena baryłki wzrosła trzykrotnie. Wczoraj po 0,4-proc. spadku ropa z dostawą we wrześniu kosztowała w Nowym Jorku 74,15 USD. Benzyna na stacjach w Stanach Zjednoczonych podskoczyła w ostatnich miesiącach do 3 dolarów za galon (3,78 litra), co zagraża wzrostowi gospodarczemu.

Cena 100 USD za baryłkę jako wskaźnik odniesienia (benchmark) po raz pierwszy pojawiła się w marcu ubiegłego roku w raporcie Arjuna Murtiego, analityka Goldman Sachsa. Wzbudziła wówczas sporą wesołość. "Sądzimy, że rynki ropy mogły wejść we wstępną fazę okresu superzwyżek, co może doprowadzić do wzrostu cen do 105 USD" - napisał Murti w raporcie. Zdaniem Rogersa, tempo wzrostu cen ropy i paliw przyspieszy, kiedy zaczną się zmniejszać dostawy ze starych pół naftowych i coraz trudniej będzie znaleźć nowe zasoby.

Obecnie tylko recesja w USA może zahamować wzrost cen tego surowca do 100 USD - uważa Philip K. Verleger, założyciel firmy konsultingowej PK Verleger, współpracownik Instytutu Międzynarodowej Ekonomii w Waszyngtonie. - Nie ma obaw - uspokaja Blanch z Merrill Lyncha. Jego zdaniem, tylko zahamowanie dostaw z Iranu mogłoby popchnąć rynek w górź. Sekunduje mu Tim Evans, analityk Citigroup, który prawdopodobieństwo skoku do 100 USD ocenia jako bardzo niskie.

Reklama
Reklama

Jednak coraz więcej traderów z Wall Street podziela pogląd Rogersa, bo zwiększa się liczba kontraktów terminowych oferowanych inwestorom z opcją zakupu ropy po 100 dolarów w tym roku. Od 21 kwietnia wzrosła trzykrotnie do ponad 53 tys. sztuk. Michael Mussa, były główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego, uważa, że głównie z powodu drożejących surowców energetycznych prawdopodobieństwo recesji w USA już w przyszłym roku podwoiło się i wynosi teraz 25-30 proc.

Jednym z niebezpieczeństw są rosnące stopy procentowe. Ekonomiści i inwestorzy obawiają się, że banki centralne walczące z inflacją mogą nadmiernie podnieść koszty kredytu.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama